Spurek się wścieknie. Kraje UE produkują więcej mleka

TVP/Dr Sylwia Spurek. Foto: Facebook
Dr Sylwia Spurek. Foto: Facebook

W Unii Europejskiej w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła produkcja mleka. Statystyki skoczyły głównie w państwach Europy Zachodniej. To nie spodoba się Sylwii Spurek.

Produkcja mleka w Unii Europejskiej wzrosła w marcu o 4,4 proc. W skali roku – od marca 2019 do marca 2020 – zanotowano natomiast wzrost na poziomie 1 proc. Największy wzrost nastąpił w Hiszpanii – o 9,2 proc. Produkcję zwiększyły też Francja – o 5,3 proc. – Niderlandy – o 5,1 proc. – i Niemcy – o 4,5 proc.

Z danych wynika, że Unia Europejska odnotowała wzrost eksportu mleka. W skali roku był to przyrost rzędu 6,6 proc. W styczniu eksporterzy UE odnotowali wzrost o 0,8 proc. Poprawiły się także statystyki amerykańskie – w lutym USA wyeksportowało o 4,5 proc. więcej mleka w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku. W rocznym rozrachunku Stany zanotowały jednak spadek na poziomie 2 proc.

Gwałcone krowy w ucisku patriarchatu

Wzrost produkcji mleka w Unii Europejskiej może nie spodobać się jednak europoseł Sylwii Spurek. Wszak podczas ostatniego Kongresu Kobiet stwierdziła, że „z mlekiem nie jest jak z moczem, nie daje się bez przyczyny”.

Krowy są gwałcone, żeby zostać zapłodnione. Tzw. rape rack, proszę sobie sprawdzić w Internecie – powiedziała Spurek w rozmowie z Jaokiem z pyta.pl.

Krowy są gwałcone, by zostać zapłodnione, aby mogły urodzić i dawać mleko. Żadna krowa, podobnie jak żadna kobieta nie daje mleka po prostu – dodała.

Wcześniej twierdziła również, że „los krów mlecznych jest zdeterminowany przez ich płeć”. – Jestem weganką i feministką i jestem europarlamentarzystką. Kiedy w PE mówię o wegańskim jedzeniu to tak naprawdę nie mówię o jedzeniu. Mówię o wartościach, mówię o empatii jednych zwierząt – ludzi, do innych, mówię o katastrofie klimatycznej – twierdziła.

Kiedy mówię o feminizmie, to mówię o szacunku dla zwierząt których los, np. los krów mlecznych, jest zdeterminowany przez ich płeć – dodała.

Zdaniem Spurek, nie można obalić patriarchatu bez weganizmu. „Współcześnie prawdziwym wymiarem politycznej progresywności jest właśnie stosunek do zwierząt i ich praw. Nie można mówić o demontowaniu patriarchatu, gdy nie uwzględnia się praw zwierząt. Dlatego nie ma feminizmu bez weganizmu” – pisała na Twitterze.

Źródła: forummleczarskie.pl/nczas.com

15 KOMENTARZE

  1. Idą straszne czasy, a przecież laska i przełykanie, to dziejów zaranie… /Ten wpis chyba nie przejdzie, ale on jest na skutek paniki o normalne funkcjonowanie świata;) /

  2. Swoją drogą, gdyby podliczyć czas reklamowy jaki zyskała Spurek poprzez gadanie andronów, to ciekawe jaki byłby wynik. Chyba to taki Korwin-Mikke w spódnicy.

    • Korwin mówi logicznie tylko 90% społeczeństwa tego nie kuma a Spurek gada jak bezmózgowiec dlatego tyle debili na nią głosowało

      • Dla fanów logicznie, i w rzeczywistości nie istniejącej, w realnym świecie żaden parlament UE korwinizmów nie wprowadzi. Podobnie Spurek, tyle, że jej propozycje – niestety – mają szanse na wejście w życie.

    • Ona chyba nie wie, że jak już krowa jest mleczna, bo po ciąży, to jakby jej nie doić, dostanie zapalenia wymienia, gorączkę, a potem sepsa i śmierć w męczarniach. Są sprytne krowy, że jak już doskwiera nadmiar mleka, potrafią tak się wygiąć, że się same wydoją. Hodowcy więc pilnują, żeby oduczyć i raczej doją na czas…
      Ciekawe, czy Ona czasem nie przyśniła się Munchowi, że będzie takie zwiastowanie i stąd ten „Krzyk” na moście ? ;)

  3. „z mlekiem nie jest jak z moczem, nie daje się bez przyczyny” Bardzo ciekawa teza, nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek oddawał moc bez przyczyny. A może tow. Spurkówna wyraża swoje oburzenie, że ludzie, za przeproszeniem, olewają ja bez powodu?

  4. ale ją tak fest, ale naprawdę fest wygrzmocić, ale przedtem podtuczyć, opalić (nie słomą jak prosiaka) ale na plaży i niech biega po piwo 5 km w jedną stronę.

Comments are closed.