Rejestrowała nieistniejące dzieci i wypłacała sobie 500 Plus. Urzędniczka ukradła 1,3 miliona złotych

500 zł. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Flickr
500 zł. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Flickr

Jedna z urzędniczek odpowiedzialnych za wypłatę zasiłków, zapomóg czy 500+ pieniądze przelewała na… swoje konto. W ten sposób wyprowadziła z funduszy społecznych 1,3 miliona złotych.

Do skandalicznego procederu dochodziło w Ośrodku Pomocy Społecznej w Łoniowie w woj. świętokrzyskim. Kobieta była odpowiedzialna za przygotowywanie wypłacania świadczeń socjalnych.

Oszustwo polegało na wprowadzaniu do systemów elektronicznych fałszywych danych. Kobieta rejestrowała nieistniejące dzieci istniejącym rodzinom. Przyznane na tej podstawie pieniądze przekazywała na swoje konto bankowe. Proceder trwał od 2012 roku.

Kobieta przelewała sobie pieniądze z tytułu zasiłku rodzinnego, świadczenia pielęgnacyjnego, a od 2016 roku z 500+. Środki trafiały do ok. 100 osób, które nigdy nie złożyły wniosku. Urzędniczka ukradła w sumie 1,3 mln zł.

Sprawa wyszła na jaw, gdy w Ośrodku Pomocy Społecznej zmieniła się kierowniczka. Zauważyła nieprawidłowości, poinformowała wójta, a ten przeprowadził kontrolę.

Dorota K. została zatrzymana 12 maja. 40-letnia kobieta przyznawała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Trafi do aresztu na 3 miesiące. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: TVP3 Kielce

9 KOMENTARZE

  1. Socjalizm to raj dla pasożytów zwanych potocznie urzędnikami, zawsze znajdą sposób jak wydoić kasę podatników. Ciekawe ile takich Dorót K. jest w skali całego naszego bantustanu, bo nie wierzę, że ona jest jedyna ?

    • Nie – pewnie – ale na pewno. Znałem człowieka , który był strażakiem w latach 60/70-tych i podpalał zabudowania gospodarcze . Zawsze był pierwszy przy pożarze (OSP) tam należał. Zgubił go kwit na , który pobrał sprzęt strażacki i podpalił nim stodołę . Nazwisko się spaliło zostało imię i nr. tego druku – tak wpadł . Straty na owe czasy 5 mln. zł , dostał czapę , ale gad miał szczęście , karę zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności , a w rezultacie po kilku wyszedł na wolność. Pamiętam go , gdy wyszedł , kupił sobie wilczura – chyba do obrony , bo inaczej zlinczowali by dziada.

  2. Najśmieszniejsze, że mogą jej odebrać tylko to, co ukradła przez ostatnie 3 lata. Reszta się przedawniła…

  3. Kiedyś w bzwbk w Liegnitz zginęło 8 milionów i do dzisiaj nie odnaleziono pieniędzy, mimo 3 winnych i posadzonych pracownic, tylko na kilka lat. Klienci zapłacili/zwrócili. Chyba o tym nie wiedzą?! Warto zaryzykować?!

Comments are closed.