CPK to ściema? Mieszkańcy mają dość. „Mamy kolejną kampanię wyborczą, podczas której to wypływa”

Andrzej Duda zapowiada budowę CPK.
Andrzej Duda zapowiada budowę CPK. (Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP)

Prezydent Andrzej Duda zapowiadał, że w Baranowie powstanie główne lotnisko CPK. Flagowy projekt PiS jest jednak „pusty w środku” – twierdzą okoliczni mieszkańcy.

Do pomocy przy wykupie nieruchomości pod CPK wybrano reprezentantów trzech gmin: Baranów, Teresin i Wiskitki. Radę społeczną powołała rok temu rządowa spółka Centralny Port Komunikacyjny. Według zapowiedzi PiS-u otwarcie wielkiego lotniska ma nastąpić w 2027 roku.

Z szacunków Tadeusza Szymańczaka z gminy Teresin, który zasiada w radzie, w zasięgu budowy lotniska, dróg dojazdowych i torów szybkiej kolei mieszka 28 tys. osób z 21 miejscowości. W tym obszarze mieści się 750 gospodarstw rolnych i ponad 200 firm. Ponadto, żeby wykonać plan budowy CPK, trzeba zrównać z ziemią część wsi, wraz ze szkołami i bibliotekami. Nie wykluczone, że ten sam los powinny podzielić kościół i cmentarz w Baranowie.

W czwartek przedstawimy nasz raport, ale po roku właściwie nie ma czego podsumowywać – podkreślał z kolei szef rady społecznej Robert Pindor.

Nadal nie wiadomo, gdzie ma być to lotnisko. Nie dostajemy od spółki żadnych konkretnych odpowiedzi. Projekt CPK, wokół którego powstało teraz tyle szumu, w środku jest pusty. Za tę niepewność ludzie płacą tu ogromnym stresem. Zależy nam, żeby wszyscy się dowiedzieli, jak nas się traktuje. Inwestor rządowy postępuje nie fair ze społeczeństwem. Oglądaliśmy występy na scenie pana prezydenta, premiera i ministra infrastruktury, a żaden z nich nigdy nie był w Baranowie. Po trzech latach od ogłoszenia tej lokalizacji nic nie posunęło się do przodu, poza wrzawą medialną. Wkurza to nas, bo widzimy, jak to jest naprawdę realizowane, a jak się przedstawia opinii publicznej – dodał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Rząd przekłada terminy

Dwa lata temu obecny prezes spółki CPK Mikołaj Wild zapowiadał, że budowa rozpocznie się w 2020 roku. Teraz jednak jego następca na stanowisku wiceminister infrastruktury Marcin Horała i pełnomocnik rządu ds. centralnego lotniska ogłosił, że pierwsza łopata zostanie wbita w 2023 roku.

Początkowo współpraca na linii rada społeczna – CPK zapowiadała się obiecująco. Trwały rozmowy. Jednak obietnice, które podczas nich padały, wciąż nie zostały wcielone w życie.

Wyłożyliśmy na stół 40 istotnych dla nas zagadnień, ale udało nam się uzyskać odpowiedź może na jedno albo dwa. Dialog trwał do grudnia. Potem spotkania się skończyły – mówił przewodniczący rady.

Przedstawiciele CPK wciąż nie przedstawili radzie dokładnych analiz, dlaczego lotnisko musi powstać w Baranowie. Mieszkańcy usłyszeli tylko, że dokumenty są tajne. Jak podkreślają ludzie żyjący w tych okolicach od pokoleń, na terenie przyszłej inwestycji rządowej co jakiś czas rozlewają się rzeczki Pisia Tuczna i Pisia Gągolina. Ponadto dalej na zachód znajdują się grunty wysokiej klasy. Pod ziemią mają także zalegać zbiorniki wodne zaopatrujące Wiskitki i Żyrardów. Mieszkańcy wspominają także o gęstych mgłach.

Ciągła niepewność

Dla mieszkańców najgorsza jest jednak niepewność. Wciąż nie wiedzą kiedy powstanie CPK. – Najgorsza jest niepewność. Już w 2018 r. słyszeliśmy od ministra Wilda: „Za rok was tu już nie będzie” – mówił Artur Konarski z rady społecznej.

Nie ma także informacji na temat wyceny nieruchomości i zasad wypłaty odszkodowań. Rada społeczna stworzyła w ubiegłym roku własny projekt nowelizacji specustawy o CPK. Obecnie obowiązujące przepisy zostały bowiem przegłosowane przez PiS w majową noc 2018 roku. Mieszkańcy widzą w nich liczne pułapki – w tym m.in. nakaz wyprowadzki w ciągu trzech miesięcy. Nie mają też jasności, dokąd mieliby się przenieść. Pod znakiem zapytania stoi także zapowiadana odbudowa wsi od podstaw.

Rzecznik CPK Konrad Majszyk twierdzi, że pierwsze wykazy nieruchomości zamiennych powinny zostać przekazane pełnomocnikowi rządu ds. inwestycji w II połowie 2020 roku.

Mieszkańcy są jednak sceptyczni wobec realizacji całego przedsięwzięcia. Jak podkreślał Konarski, „przez ostatnie 3,5 roku nic się tu konkretnego nie wydarzyło”. – Mamy kolejną kampanię wyborczą, podczas której wypływa CPK, a my widzimy, że to ściema – mówił.

Nas to zatrważa, że tak ważny i strategiczny dla Polski projekt jest realizowany tak nieprofesjonalnie – skwitował przewodniczący rady społecznej Robert Pindor.

Źródło: wyborcza.pl

Comments are closed.