Osama bin Laden na trybunach. Klub gęsto się tłumaczy

Osama na trybunach. Foto: tter
Osama na trybunach. Foto: tter

Fatalną wpadkę wizerunkową zaliczył angielski klub Leeds United. Na trybunach pojawiło się zdjęcie Osamy bin Ladena.

W nowej, koronawirusowej rzeczywistości mecze piłkarskie na Wyspach Brytyjskich rozgrywane są bez udziału publiczności. To oznacza duże straty finansowe dla klubów.

Leeds zainicjowało akcję, która miała na celu choć po części te straty zminimalizować. Kibice mogli za 25 funtów wykupić miejsce na trybunach. Na krzesełku pojawia się wówczas tekturowy baner z ich podobizną.

Jednym z takich „kibiców” został Osama bin Laden, saudyjski terrorysta i były, bo oficjalnie już nieżyjący, przywódca Al-Kaidy.

Zdjęcie z jego podobizną wywołało wielki skandal w Anglii. Gdy o sprawie zaczęły pisać media, Leeds od razu usunęło fotografię bin Ladena i przeprosiło za zaistniałą sytuację. Dodatkowo zapowiedziało, że dokładnie sprawdzi wszystkie fotografie przed następnym spotkaniem.

Nie jest jasne, dlaczego na trybunach stadionu Leeds pojawiła się podobizna bin Ladena. Czy któryś z kibiców zrobił sobie jaja i przesłał podobiznę terrorysty, czy po drodze ktoś ingerował w zdjęcia.

W kadrze Leeds United znajduje się trzech Polaków. Jednym z najmocniejszych punktów zespołu jest Mateusz Klich. Rezerwowym bramkarzem jest Kamil Miazek, a melodią przyszłości 18-letni Mateusz Bogusz.

Erotyczne lalki na trybunach. Koreański klub przeprasza za nietypowe wypełnienie stadionowych krzesełek

3 KOMENTARZE

  1. Zidiociały zachód ma niesamowite problemy takie jak tekturowy bin Laden, podczas kiedy tysiące innych żywych ‚bin Ladenów’ masowo dźgają nożami Brytyjczyków.

    • Zidiocenie Angoli polega też na tym, że ktoś, kto chce zobaczyć swoich piłkarskich pupili wydaje 25 funtów za nic. Bo przecież nawet tego kawałka tektury nie zobaczy. Albo mają rzeczywiście nasr.ne w deklach, albo za dużo kasy.

Comments are closed.