Bojówkarze napadli na antypedofilską furgonetkę. Byli szkoleni z „taktyki miejskiej” za pieniądze warszawskiego ratusza [VIDEO]

Michał Sz. w rozmowie z Renatą Kim z 'Newsweeka
Michał Sz. w rozmowie z Renatą Kim z 'Newsweeka" chwali się napadem na ciężarówkę i działaczy pro life./Fot. screen minds.com

W sobotę w centrum Warszawy antifiarze zaatakowali antypedofilską furgonetkę fundacji Pro. Reporter telewizji wPolsce.pl twierdzi, że agresorzy brali udział w szkoleniu z „taktyki miejskiej” zorganizowanym w Biennale Warszawa za pieniądze ze stołecznego budżetu – czyli z kieszeni podatników.

Z reportażu Macieja Zemły wynika, że większość bojówkarzy, którzy pocięli plandekę na antypedofilskiej furgonetce i pobili kierowcę, to mieszkańcy squatu przy ul. Wilczej. Wśród nich byli także aktywiści LGBT z Warszawy – Łania i Margot, tworzący grupę „Stop Bzdurom”.

Ponadto z ustaleń telewizji wPolsce.pl wynika, że działacze LGBT z grupy „Stop Bzdurom” brali udział w szkoleniu z „taktyki miejskiej”. Szereg wykładów i sesję praktyczną zorganizowano za pieniądze warszawiaków w Biennale Warszawa w ramach tzw. społecznej szkoły antykapitalistycznej. Kurs odbył się na przełomie 2019 i 2020 roku.

„Zapraszamy do udziału w Społecznej Szkole Antykapitalizmu, czyli w dziewięciu spotkaniach warsztatowo-wykładowych z aktywistkami i aktywistami wokół idei pracy nad postępowymi zmianami społecznymi. Szkoła kierowana jest do osób działających na polu aktywizmu, które poszukują alternatyw w dziedzinie organizacji społecznej” – czytamy na biennalewarszawa.pl.

Wydarzenie pod tytułem „Taktyki miejskie/uliczna gimnastyka, czyli techniki działania grupowego” prowadził „Kolektyw Szarańcza”. Na stronie warszawskiej instytucji nie ma jednak żadnego opisu, poza podkreśleniem, że było to wydarzenie zamknięte. Biennale Warszawa otrzymało w 2019 roku 3,6 mln zł z warszawskiego ratusza.

Wiele wskazuje na to, że uczestnicy tego szkolenia mogli zastosować nabyte umiejętności w praktyce. Łania i Margot ze „Stop Bzdurom” po ataku na furgonetkę Fundacji Pro pochwalili się w sieci zdjęciem z jej tablicą rejestracyjną.

Napad na furgonetkę

Gdy przejeżdżaliśmy obok squatu naprzeciwko nas wyszedł zamaskowany i ubrany na czarno mężczyzna. szedł w naszą stronę. Zablokował nam drogę. Zatrzymaliśmy samochód, a nagle z tej okupowanej kamienicy wybiegło około 20 zamaskowanych osób. Wyszliśmy żeby ich przegonić, ale doszło do fizycznego ataku – relacjonował kierowca Fundacji Pro.

Antiarze zaczęli szarpać kierowcę oraz pasażera, w rezultacie powalili ich na ziemię. Kilku napastników w tym czasie przebiło opony i pocięło furgonetkę nożami. Później samochód pomazali farbą.

Gdyby nie mężczyzna, który wybiegł nam na ratunek z pobliskiej restauracji i przegonił antifiarzy to mogłoby się to skończyć naprawdę gorzej dla nas – podsumował.

Źródła: wPolsce.pl/nczas.com

Comments are closed.