Strzeżcie się! Trzaskowski zapowiada „Otwartą Polskę”

Rafał Trzaskowski. Foto: YouTube/podpisy
Rafał Trzaskowski. Foto: YouTube

„Jeżeli zwyciężymy, będziemy mieli gwarancję, że Polska będzie otwarta i tolerancyjna”. Tak „językiem Sorosa” przemówił Rafał Trzaskowski w niedzielę 5 lipca w Dąbrowie Górniczej.

Dalej straszył, że „jeśli Andrzej Duda wygra wybory, PiS będzie dokręcał śrubę, próbował atakować wolne media i samorządy”. Biorąc po uwagę to, co wyczynia z wolnością słowa sorosowskie „Open Society” i jego przybudówki groźba jest słaba. Owo „dokręcanie śruby” przez PiS to przecież amatorszczyzna.

Wiadomo, że nowomowa kandydata KO bywa wieloznaczna i nie znaczy nic. Jednak to jaką treścią zostaną wypełnione takie określenia jak „Polska otwarta”, czy „tolerancyjna”, można przewidzieć.

Zalatuje to np. wpuszczaniem szerokiego strumienia migrantów i „wzbogacania kulturowego” Polski. Z kolei „tolerancja” to ostatnio jedynie coraz szersza uległość wobec postulatów ideologii LGTB, a że Trzaskowski woli chodzić na parady, niż na procesje, nie jest żadną tajemnicą.

Mieszkańcy Zagłębia mogli się jeszcze dowiedzieć, że „jeżeli zwyciężymy” to „możemy zostawić te stare spory za sobą, że możemy patrzeć w przyszłość, ale przede wszystkim będziemy mieli gwarancję, że Polska będzie otwarta, tolerancyjna, że będzie stała na samorządności, że będzie wspierała organizacje pozarządowe”.

Zapewne w jeszcze większym zakresie także Open Society i jego krajowe przybudówki. Trzaskowski dodał – „Zwyciężymy drodzy państwo również dlatego, że dobrze wiemy, co knują rządzący”. Niestety nie wszyscy jeszcze dobrze wiedzą, co knuje kandydat KO i jego otoczenie…

Źródło: PAP

15 KOMENTARZE

  1. Rozumiem, że Konfederaci bezpiecznie poza miastem mieszkają w domach z zabezpieczeniami i wysokim murem.
    Bo jeśli nie, to za jasną deklarację Wilka za Trzaskowskim, to mam nadzieję, że któryś imigrant was albo wasze dzieci kiedyś dotknie, żebyście wiedzieli, co zrobiliście :)
    Mi tylko wysokiego muru brakuje, a i znacznie młodszy od was jestem i lepiej scyzorykiem macham, to sobie poradzę. A i dzieci nie mam i nie planuję, skoro taka ofensywa lewacka się szykuje.
    Połowa z wami pójdzie na marsze przeciwko imigracji, druga połowa będzie wiedzieć, że się do tego przyczyniliście i jesteście kontrolowaną opozycją „antysystemową”.

  2. W rzeczywistości dobrze jest na niego zagłosować właśnie dlatego, że nic nie zrobi a zatrzyma wetami szkodnictwo PiSu.
    Zrobi to z niskich pobudek, żeby zrobić PiSiom na złość.
    Jeżeli nie może rządzić Konfederacja to należy głosować tak, żeby posolidarnościowym popłuczynom rządzić było jak najtrudniej.

  3. Może przeanalizujcie wypowiedzi oby kandydatów, jeden składa obietnice na kolejne nastki dla emerytów z pustego to i Salomon nie naleje, a drugi przynajmniej jest otwarty.

  4. Referat @AntyKomuszek ma rację. Są dwa obozy. Obóz płomiennych patriotów i obóz zdrady narodowej. Ci od zdrady narodowej to wiadomo, są za Brukselą, znaczy Berlinem. Zaś ci płomienni patrioci, opodatkowują pracę tak, że co wyprodukowane w Polsce musi mieć cenę niekonkurencyjną w stosunku do „prawdziwej Europy”, a poza tym robią wszystko co im polecą ich mocodawcy w Waszyngtonie i jeszcze w innej stolicy.
    W sumie te dwa obozy to jest dwugłowa hydra, której dwie głowy syczą na siebie i czasem plują, ale jak wiadomo kruk krukowi łba nie urwie.

  5. Te hasła o Polsce „otwartej”, „pluralistycznej” sprowadzają się do Polski słabej, rozwodnionej, o niejasnej tożsamości. Chyba historia pokazała czym to się skończyło – rozbiorami Polski, rzezią Polaków na kresach. W Ameryce też na przykład pokutowała ta teoria „melting pot”. Jak wygląda spoistość tego społeczeństwa – właśnie mieliśmy okazję widzieć i widzimy. Wiele sprzecznych interesów wewnątrz oraz różne identifikacje i poczucia tożsamości.

  6. Jak powiedział poseł Dziambor – wybór między panami: Dudą a Trzaskowskim, to jest jak wybór między gilotyną a strzałem w głowę. Do rozstrzygnięcia pozostaje pytanie: który z panów kandydatów jest którym, z tych dwóch sposobów uśmiercania… W każdym razie, na drugą turę głosowania się nie wybieram… Chcę jeszcze pożyć.

  7. Niech się buja kłamczuszek; laluś warsiawski, spec od stref relaksu, niech się zajmie lepiej stolicą, żeby fekalia warsiawskie nie rozlewały się po Polsce, żeby biedne kozy nie zdychały na wyspach miejskich z głodu, niech nie broni mafii od ,, prywatyzacji,, mienia w stolicy i niech gęga po francusku wśród s(r)alonu

  8. Trzaskowski zawsze marzył o tym, aby udzielić ślubu pierwszej parze homoseksualnej w Warszawie. Te marzenia „Rafałka z LGBT+” ilustruje znany rysunek satyryczny. W USC (w domyśle w Warszawie „Rafałka”), za dwoma facetami którzy właśnie „biorą ślub”, stoi inny facet z kozą na postronku. Ten facet mówi do kozy: „Teraz ci panowie biorą ślub, a zaraz za nimi będzie nasza kolej”. „Mee-ee-ee”, odpowiada radośnie koza. Czy te, pożal się Boże, standardy zdegenerowanej „tęczowej warszawki” miałyby się teraz rozpowszechnić w całej Polsce?

  9. Trzaskowski jest „niezależny inaczej”: w sprawach taktycznych decyduje za niego w rozmowach telefonicznych Tusk, chociaż czasem „Rafałek z LGBT+” musi pojechać na konsultacje z naczelnym capo PO do Brukseli. W sprawach strategicznych liczy się jednak także opinia „mega guru” Platformy, czyli psychotycznego multimiliardera Sorosa. Soros chce „przemodelować” świat według swoich urojeń. Czy pamiętacie że w kolejnych odcinkach „agenta 007”, Sean Connery, Roger Moore, Pierce Brosnan i Daniel Craig walczyli zawsze z tyleż tajemniczą co mroczną postacią (evil character), która jednak przegrywa na końcu filmu? Sądzę ze Soros ze swoimi zwariowanymi iluzjami i pomysłami na temat mieszania ras i religii (sprowadzenie do Europy milionów muzułmanów), eliminacji chrześcijaństwa i tryumfu ateizmu (jego ojciec był przed wojną na Węgrzech zagorzałym zwolennikiem komuny i Kominternu), pomijając już jego wcześniejsze „wybryki” jako rekina finansjery i giełdowego spekulanta, który spowodował kryzysy gospodarcze w różnych krajach świata, (raz nawet zmusił Bank Anglii do dewaluacji GBP), nadawałby się wyśmienicie jako protoplasta kolejnego czarnego bohatera dla serii Bonda? Negatywne „zasługi” Sorosa przebijają wielokrotnie destrukcyjną aktywność bohaterów powieści Iana Fleminga.

Comments are closed.