Trzaskowski odpowie za finansowanie lewackich ekstremistów?

Kampania wyborcza jeszcze na dobre nie została wznowiona, a Rafał Trzaskowski już ma pierwsze kłopoty. Foto: PAP
Rafał Trzaskowski Foto: PAP

Roty Marszu Niepodległości domagają się od Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, żeby postawił w stan oskarżenia Rafała Trzaskowskiego. Chodzi o finansowanie przez warszawski ratusz organizacji związanych ze skrajną lewicą, w tym Antify. Stworzono petycję, którą poparł Stanisław Michalkiewicz.

W petycji wskazano na „co najmniej” dwie sprawy, którymi pilnie powinien zająć się wymiar sprawiedliwości. Jak podkreślono, za urzędowania Rafała Trzaskowskiego stołeczny ratusz finansował skrajnie lewicowe organizacje ekstremistyczne.

Tylko w 2019 roku przeznaczono na ten cel 3,6 mln zł z kieszeni mieszkańców Warszawy. Twórcy petycji domagają się, by Rafał Trzaskowski wyjaśnił to przed sądem.

Ze środków tych m.in. zorganizowano warsztaty „Taktyki miejskie/uliczna gimnastyka, czyli techniki działania grupowego”. W skład komitetu organizacyjnego weszły organizacje o charakterze anarchistycznym.

Jak podkreślają autorzy petycji, to „ jasno wskazuje, że chodzi o szkolenie bojówek ulicznych, prowadzących swój „demokratyczny dialog” metodami uznawanymi powszechnie za terrorystyczne”.

„W świetle tego co obecnie dzieje się za sprawą anarchistycznych bojówek w Zachodniej Europie i Stanach Zjednoczonych, zasadnym staje się pytanie, jakim prawem pieniądze polskiego podatnika są marnotrawione na finansowanie grup marzących o destabilizacji ładu konstytucyjnego w Polsce?” – czytamy.

Autorzy petycji podkreślili, że wymiar sprawiedliwości inaczej traktuje polityków, artystów, dziennikarzy niż zwykłych obywateli.

„Jest mi ogromnie przykro, że w XXI wieku polski Wymiar Sprawiedliwości wydaje się nie przestrzegać demokratycznej zasady równości obywateli wobec prawa. Świadectwem tego jest choćby fakt, że Rafał Trzaskowski do dnia dzisiejszej nie stanął przed sądem. Jako obywatel oczekuję, że w związku z haniebnymi nadużyciami Prezydenta Warszawy zostaną wszczęte stosowne postępowania prokuratorskie i sądowe. Defraudacja publicznych pieniędzy wydanych na szkolenia dla grup terrorystycznych jest moim zdanie wystarczającym powodem, by takie postępowanie niezwłocznie uruchomić” – napisano.

Twórcy petycji domagają się od Prokuratora Generalnego jak najszybszego postawienia Rafała Trzaskowskiego w stan oskarżenia. Chcą, by „pod bacznym okiem obserwujących go mediów mógł przed sądem dowieść swojej niewinności”. Ponadto wnioskują także o „zbadanie innych zaniedbań, jakich dopuścili się pozostali przestępcy z pierwszych stron gazet”.

Apel do Prokuratora Generalnego poparł m.in. Stanisław Michalkiewicz. Petycję można podpisać tutaj.

Źródła: Facebook/roty.pl

11 KOMENTARZE

  1. Trzaskowski jako Prezydent RP (Boże Wielki uchroń), to powrót do Polski starego szwabskiego sługusa Tuska (zwanego niekiedy folksdojczem) i wymuszone przez PO za pomocą agresji propagandowej (TVN-y i „organ” Michnika) przedterminowe wybory parlamentarne, aby powrócić do „szamba” sprzed 2015. Najważniejsza polityczna klientela zdradzieckiej Platformy, to macherzy od lewego VAT-u. Oni niecierpliwie czekają na powrót „złotego rogu obfitości”, gdy znowu będą mogli bezkarnie okradać polskie społeczeństwo na dziesiątki miliardów złotych rocznie. Poprzez wyłudzanie nienależnego VAT-u, przez co budżet państwa polskiego będzie ponownie dziurawy jak sito, tak jak w latach 2008-2015.

      • Czy za panowania Tuska były jakieś inwestycje? Nie, nie było. Było wyłącznie „zwijanie”: przemysłu stoczniowego, kopalni węgla, linii kolejowych, dworców kolejowych, przedsiębiorstw PKS, komisariatów policji, urzędów pocztowych, posterunków straży granicznej, a nawet jednostek wojskowych. Za czasów PO, siły zbrojne RP zostały zredukowane ze 133 tysięcy (w roku 2007 za rządów „pierwszego PiS-u”) do 96 tysięcy żołnierzy w roku 2015.

        • Kłamiesz szubrawcu! Za Tuska budowano autostrady i to na potęgę. A za Morawieckiego to stępka pod statek 3 lata już rdzewieje w Stoczni Szczecińskiej, pokazali łódkę zbudowana z…papieru. I nie zapominaj, że PiS też już rządziło w 2007 roku.

  2. Najbardziej zakłamaną tezą propagandy PO o Dudzie jest „długopis” który rzekomo podpisuje wszystkie ustawy uchwalone przez Sejm. Za panowania PO i Tuska, prezydent Komorowski wykonywał wszelkie dyspozycje Tuska i nie zawetował żadnej ważnej ustawy PO. Sam Komorowski nie zgłosił nigdy żadnej własnej ustawy w jakiejkolwiek sprawie. Był całkowicie bezczynny w czasie swojej kadencji. Natomiast Duda oprócz zgłoszenia wielu ustaw swojego autorstwa, zawetował kilka ważnych ustaw PiS. W 2017 Duda zawetował reformę Sądu Najwyższego, aby Prokurator Generalny nie miał wpływu na wybór sędziów do SN. Duda zawetował ustawę o RIO (Regionalne Izby Obrachunkowe), aby samorządy nie utraciły na nie wpływu. Duda zawetował także ustawę o procedurze wyborów do Parlamentu Europejskiego, aby nie pogorszyć szans mniejszych ugrupowań w euro-wyborach. Chodziło wtedy o zbyt wysokie progi wyborcze, niekorzystne dla mniejszych partii.

    • A czy obecny prezydent ma zamiar podpisać ustawę anty 447 w razie gdyby jakimś cudem została przegłosowana? Zamierza zawetować przymusowe szczepienie na koronawirusa? Skoro ani jeden ani drugi nie zamierza to jestem zwolniony z wyborów.

  3. Przestańmy mówić i pisać „lewackie bojówki”. Zacznijmy nazywać rzecz po imieniu – komunistyczne bojówki – i kurtyna opadnie.

  4. Kierownik dywersyjnego i załganego profilu „SokzBuraka”, niejaki Kozak, ma w PO zarabiać od kilku do kilkunastu tys. zł miesięcznie, co łącznie dało dotychczas ponad 150 tys. zł, natomiast w klubie PO kilka tys. zł. miesięcznie. W kwietniu br. Kozak został też zatrudniony w wydziale promocji Urzędu m.st. Warszawy. Przez minione pięć miesięcy miał tam zarobić minimum 25 tys. zł. Tyle kasy od Trzaskowskiego? Czy kierownik SB-ckiego profilu „SokzBuraka”, profilu pracowicie judzącego od lat na rzecz Platformy, to „wielki Kozak”, na utrzymaniu warszawskiego samorządu? A Trzaskowski mówił wczoraj w Lesznie o nienawiści w internecie rzekomo inspirowanej przez prezydenta Dudę?

    • Jakbyś sobie to przeanalizował to byś zauważył, że w budżecie jest za dużo pieniędzy. Gdyby tylu nie było to by nimi nie szastano. Sposób prosty. Ale PiS i jego wyborcy w życiu na to nie wpadną tylko będą płakać nad rozlanym mlekiem.

  5. Elek napisał powyżej: „A powiedz mi kochaniutki czym rożni się PO od PiS-u. Bo dla mnie niczym”. Odpowiadam. Czy za panowania Tuska były jakieś inwestycje? Nie, nie było. Było wyłącznie „zwijanie”: przemysłu stoczniowego, kopalni węgla, linii kolejowych, dworców kolejowych, przedsiębiorstw PKS, komisariatów policji, urzędów pocztowych, posterunków straży granicznej, a nawet jednostek wojskowych. Za czasów PO, siły zbrojne RP zostały zredukowane ze 133 tysięcy (w roku 2007 za rządów „pierwszego PiS-u”) do 96 tysięcy żołnierzy w roku 2015.

  6. Afera „Srebrna”, Przesłuchwanie poszkodowanego i oszukanego a nigdy oszusta. Cyrk z „miesięcznicami” i dochodzeniem do prawdy, „nam się należy” po 60 tys. zł dla Szydło i Dojnej Zmiany, prezes wyzywa w Sejmie opozycję. Stocznia mimo obietnic Gróbarczyka ministra i Pinokia-bankstera nie ruszyła z miejsca od 4 lat. Łamanie Konstytucji, zawłaszczanie państwa, telewizji, TVP-reżymowa tuba PiS-u za nasz abonament, zawłaszczanie Sądów, Prokuratury (zależnej od Zbyszka Zero) pogarda dla nauczycieli i niepełnosprawnych dzieci. Cizie Glapińskiego po 60 tys. zł każda za co…?, loty marszałka Sejmu, poseł Pięta dyma cizie na miesięcznicy. Mało?! Ukrywanie majątku przez bankstera, afera Szumowskiego i narciarza i respiratory widma. Zła reforma szkolnictwa zołzy Zalewskiej, najlepsza premier z Dojnej Zmiany wykopana na drugi dzień na zbity pysk. Staranowanie chłopaka w punciaku i gnojenie sądami.

Comments are closed.