Polonia zapowiada protesty ws. wyborów. „Te głosy mogły zmienić wynik”

II tura wyborów prezydenckich - 12 lipca 2020 r. Foto: PAP
II tura wyborów prezydenckich - 12 lipca 2020 r. Foto: PAP

Polonia upomina się o swoje prawo do głosowania. Polacy za granicą protestują ws. nieprawidłowości podczas wyborów. Pakiety dostawali za późno, lub nie dostawali wcale. Dla niektórych nie utworzono nawet obwodów wyborczych.

519 431 – tak wielu Polaków za granicą zarejestrowało się do głosowania. To więcej niż wynosiła różnica w liczbie głosów pomiędzy kandydatami. Niestety, część z tych osób, choć miała do tego prawo, nie mogła oddać głosu. Niektórzy pakietów nie dostali wcale, do innych doszły one zbyt późno.

Ci, którzy nie zagłosowali teraz zapowiadają protesty. – Pakiet do mnie nie dotarł. Czuje niemoc i wielką złość. Zostałam pozbawiona mojego prawa do głosowania. Będę składać protest wyborczy. Formularz mam już wypełniony – mówi „Wirtualnej Polsce” mieszkanka Barcelony.

Tutaj Polacy jechali setki kilometrów, żeby móc zagłosować. Rozmawiałam z trzema listonoszami, stałam godzinę na poczcie w 8 miesiącu ciąży w upale, by ubiegać się o pakiet, dzwoniłam do konsulatu, ale nic z tego. Pakiet nie doszedł. Został wysłany 2 lipca poczta priorytetową „urgente”. Mieszkam 5 km od konsulatu, mogłam iść zagłosować osobiście, ale w Hiszpanii nie było takiej możliwości – dodaje.

Czy te głosy mogły zmienić wynik wyborów? Przy tak niewielkiej różnicy wydaje się, że tak. W Barcelonie 91,1 proc. głosujących poparło Rafała Trzaskowskiego.

W Chile w ogóle nie utworzono obwodu wyborczego i nie jest to odosobniony przypadek. Z tego też względu Polacy za granicą zapowiadają protesty. – Niestety, wydaje mi się, że te wybory trudno uznać za powszechne i w pełni demokratyczne – twierdzi Polka z Chile.

Źródło: Wirtualna Polska

23 KOMENTARZE

    • Nie ma znaczenia na kogo chcieli głosować Polacy, o których wspomina artykuł: nie zostały zachowane zasady fair play.

    • Żadną z tych pacanie, chodzi o uczciwe głosowanie by każdy mógł zagłosować bez względu na kogo chcą oddać głos i nie interesuje nas czy oddadzą na Bosaka czy kogoś innego, skoro ma prawo głosować. Uczciwość przede wszystkim a nie machloje na korzyść jednej partii. Dla tych za granicą powinni dać możliwość głosowania przez internet. W ogóle powinni zrobić tak że głosowanie w lokalu ma być na zasadzie że w pewnym miejscu stoi sprzęt do głosowania (jakiś zwykły tablet np.) klikasz na tą osobę, zatwierdzasz głos i dodatkowo np. drukuje ci kod kreskowy czy inna metoda na potwierdzenie głosu by później można było sprawdzić czy na pewno system ci oddał prawidłowo głos. Wtedy masz z głowy liczenie i opłaty na komisję która ma liczyć to i owo, automat wszystko robi i masz uczciwe wybory.

    • Konfederację targowicką zawiązali Lech Kaczyński, Lech ( Bolek) Wałęsa i Adam (Szechter) Michnik w Magdalence, pod patronatem carycy Kiszczak.

    • A kimże jest Krys. Gosh, nie przeżyję chyba tego, mój zapewne imiennik. Czy Krys ma mentalność Murzyna, sorry Afroafrykanina Kalego? Skoro nieczysta gra zapewniła zwycięstwo jego kandydata to była to dobra rzecz, jakby natomiast pomogła kandydatowi przeciwnej strony to byłaby bardzo zła rzecz?
      No i patrzcie państwo, mówią że to Albert Einstein wynalazł relatywizm, ale to nieprawda bo już Kali był relatywistą przed Einsteinem, a teraz jest też Krys.

    • Są Konfederacją PO-wską, głosującą na Trzaskowskiego, który zapowiada negocjację zwrotów majątków żydowskich, był rządzie, który podnosił VAT, zapowiada adorację LGBT i śluby homo. To właśnie taka Konfederacja – krypto PO-wców.

  1. E tam, bajki opowiadacie, zawsze były jakieś nieprawidłowości, ale nie miały żadnego wpływu na ostateczny wynik wyborów, na te także!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Też mi się wydaje, że skończy się to tak jak z wynikami wyborów samorządowych w 2014 r., kiedy to PSL ni z gruszki, ni z pietruszki zdobył trzecie miejsce. Obawiam się, że PO wykorzysta to jako kolejny pretekst do ataków na Dudę i PiS, a także wyjdzie wraz ze swoimi fanatycznymi wyznawcami na ulicę. Zachowują się tak, jakby zależało im na odwecie i powrocie do władzy za wszelką cenę.

  2. Podstawa jest taka ze bierze sie pod uwage czy glosy moglyby wplynac na wynik wyborow.Jesli nie to skarga bedzie prawdopodobnie przyjeta do wiadomosci ale nic to nie zmieni w wynikach.

  3. Za granicą nim nie powinien mieć prawa głosowania głosuj sobie na kraj w którym żyjesz a nie mi w kraju siejesz zament a siedzisz w USA a Polskę to na mapie widziałeś ostatnio

  4. W części krajów Polonia nie mogła zagłosować już w pierwszej turze, bo jeszcze przed wyborami PKW nie zadbała tam o stworzenie miejsc do głosowania.

  5. Stosujecie taką samą narrację jak PO, przecież już przed wyborami było oczywiste, że będą protesty na skalę masową. Niestety Konfederacja, cały czas rozsiewa ploty, których źródło wybija najczęściej na Czerskiej. To przykre, ale część Konfederacji ma obsesję na punkcie PISu, przez co zaczyna przypominać totalsów.

  6. Uczciwość wymaga by ci którzy nie mieszkają w Polsce, nie płacą w niej podatków zwyczajnie powstrzymywali się od glosowania… ewentualnie by wracali do kraju na głosowanie (jeśli tak bardzo im zależy)

    • W takiej sytuacji wszyscy socjale czyli znaczna część elektoratu PiS również powinni być pozbawieni prawa do głosu.
      Mało, że nie płacą podatków to jeszcze pasożytują na innych.

  7. Dlaczego polski podatnik ma opłacać możliwość głosowania osobom, które nie mieszkają w Polsce? Chcecie koniecznie zagłosować, to sobie do Polski przyjedźcie. A najlepiej to nie składajcie nosa w nieswoje sprawy

  8. Ten tytuł to brednia. Przewaga Dudy nad Trzaskowskim to 422 385 głosów. Wszystkie głosy ważne za granicą to 415 951, z czego 107 647 padło na Dudę, czyli… żeby wygrał Trzaskowski, za granicą musiałoby zagłosować nie jakieś 100 tys. dodatkowych wyborców, tylko grubo (bo nie wszyscy poparliby Trzaskowskiego i nie wszyscy oddaliby ważne głosy) ponad 2 razy więcej… kto się interesuje wyborami, ten wie, że taka wizja jest po prostu śmieszna, bo i tak mieliśmy do czynienia z GIGANTYCZNYM wzrostem w porównaniu z II turą w roku 2015, kiedy to ważnych głosów oddano 158 499… to, że sfrustrowani totalni będą teraz wszędzie węszyć sPiSek i oszustwo, to jasne, ale że nczas się do tego dołącza (dając taki dezinformujący nagłówek), to jednak trochę żenujące.

  9. Znów ktoś manipuluje liczbami. Podano dokładnie ile osób było za granicą uprawnionych do głosowania. Skonkludowano, że to liczba, która mogła zmienić wynik wyborów. To jawna manipulacja. Wirtualna Polska, jeżeli chce być wiarygodna, powinna podać liczbę niedostarczonych kart do głosowania i wtedy wyciągać wnioski. A redaktorzy nczas.com powinni czytać ze zrozumieniem zamieszczane artykuły innych redakcji.

Comments are closed.