Wielka Brytania wyśle swój lotniskowiec na „daleki wschód”

HMS Queen Elizabeth (R08). Foto: wikimedia
HMS Queen Elizabeth (R08). Foto: wikimedia

Brytyjski lotniskowiec HMS Queen Elizabeth zostanie rozmieszczony na Dalekim Wschodzie i weźmie udział w ćwiczeniach wojskowych z USA i Japonią – donosi wtorkowy „The Times”. Wcześniej USA posłały dwa lotniskowce na wody Morza Południowochińskiego.

Nowoczesny, brytyjski moloch zgodnie z ustaleniami wojskowych ma ruszyć na Daleki Wchód. Tam będzie zaangażowany w ćwiczenia z sojusznikami amerykańskimi i japońskimi.

Taki ruch z pewnością nie złagodzi napięć na linii Londyn-Pekin. Brytyjczycy uzupełnią siły Stanów Zjednoczonych w rejonie Morza Południowochińskiego. Również relacje USA z Chinami są bardzo niestabilne.

W podróży na Daleki Wschód królowej Elżbiecie towarzyszyć będą inne okręty, w tym dwa niszczyciele typu 45 i dwie fregaty, a także dwa eskadry odrzutowców F-35B Lightning II. „Prawdopodobnie jedna z tych eskadr będzie z RAF, a druga z Korpusu Morskiego USA” – donosi Times.

Tymczasem brytyjskie Ministerstwo Obrony przekazało w poniedziałek, że „nie podjęto żadnej decyzji” w sprawie rozmieszczenia lotniskowca. Rząd w Londynie obawia się, że padnie ofiarą cyberataku z Chin, w obliczu kryzysów zawiązanych z gigantem technologicznym Huawei, Covid-19 i sporu o Hongkong.

Premier Boris Johnson rozwścieczył również Komunistyczną Partię Chin swoją twardą postawą w sprawie ograniczenia przez Pekin wolności Hongkongu i wezwał też do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie prawdziwego źródła pochodzenia koronawirusa, podejrzewając, że przypadkowo wyciekł z laboratorium Wuhan.

Na początku lipca marynarka wojenna USA poinformowała, że wysłała na te wody na własne ćwiczenia dwa lotniskowce USS Nimitz i USS Ronald Reagan, by – jak wyjaśniła – wspierać wolny i otwarty region Indo-Pacyfiku.

8 KOMENTARZE

    • Raczej nie.
      Sporo sprzętu pójdzie na dno i będą się musieli dobrze zastanowić czy eskalować, czy nie.
      To już nie te Chiny co jeszcze 15 czy 10 lat temu.

  1. Jak się boją Anglicy o cyberatak na lotniskowiec, to niech wyślą w pobliże Chin stada kaczek ze stawów królewskich w Windsorze. One może mózgi mają odporne.

  2. Chiny pamiętają wojnę opiumową, tylko teraz są zdecydowanie silniejsze technologicznie. O zasobach ludzkich już nie wspomnę.
    To już nie te czasy. Oby nie doszło do konfrontacji. :(
    Ona nikomu nie jest potrzebna.

  3. ● „Zakłady radiowe «Unimor» w Gdańsku otrzymały do skopiowania amerykańską radiostację sprzed 15 lat ze strąconego w Wietnamie samolotu. Radiostacja przywędrowała via ZSRR.” — „Solidarność Gdańsk” nr 108, 1984.

    ● „Z okazji święta 22 Lipca DTV doniósł z dumą, że nareszcie rozpoczęto w «Ursusie» produkcję licencyjnego traktora firmy Massey-Ferguson. Wprawdzie w 10 lat po zakupie licencji, ale jednak. Pokazano zjeżdżające nawet z taśmy «Fergusony». Taśma w «Ursusie» tymczasem nadal stoi pusta, a niektóre maszyny nie mają fundamentów. Kilkanaście «Fergusonów» dla potrzeb propagandy zakupiono w Anglii.” — „NAI” nr 45, 1984.

    ● „PAP doniosła 1 II 1987 r., że będą wreszcie igły do strzykawek: zastosowanie w igłach jednorazowego użytku nasadek aluminiowych pozwoli na ich 4-krotną resterylizację” — „SI SKN” nr 42, 1987.

    ● „W Krakowie na ulicach pojawiły się autobusy, w których brakujące szyby zastąpiono solidną, cynkowaną blachą.” — „Tygodnik Mazowsze” nr 78, 1984.

    .

    ● „Panie Trump, dlaczego twoje firmy są prywatne, dlaczego wasze samoloty są prywatne??? Tu masz przyjaciół w Polsce, oni Ci pomogą i zrobią wszystko tak, by Karol Marks był zadowolony… Samoloty, autobusy, ropę, węgiel będziecie mieli państwowe i wtedy szczęście na was spłynie!”

    .

Comments are closed.