Mosbacher przestraszyła się apelu Konfederacji? Ambasador USA zmienia nastawienie

Georgetta Mosbacher Źródło: PAP
REKLAMA

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher w ostatnim czasie pozwalała sobie na zbyt wiele. Jej ingerencja w wewnętrzne sprawy naszego kraju doprowadziła nawet apelu ze strony Konfederacji, żeby uznać ją za „persona non grata”. Teraz kiedy Unia Europejska atakuje Warszawę o wydumane nieprzestrzeganie wartości demokratycznych, Mosbacher staje w naszej obronie. 

„Jeżeli mnie pytacie, czy myślę, że wiele ataków na Polskę dotyczących przestrzegania wartości demokratycznych jest przesadzonych, moja odpowiedź brzmi „tak” – oświadczyła Mosbacher.

Dodała, że UE niechętnie przyjmuje do wiadomości, jak wielkie postępy uczyniła Polska od upadku komunizmu, szczególnie jeśli chodzi o wzrost gospodarczy. „Przez Unię Europejską jest cały czas postrzegana (Polska – red.) jako nastolatka, a już nią nie jest. Nie sądzę, żeby Francja i Niemcy były z tego zadowolone” – oceniła amerykańska ambasador.

REKLAMA

Jak przypomina Reuters, rządzona od 2015 r. przez Prawo i Sprawiedliwość Polska była krytykowana przez UE w związku z reformą systemu sądownictwa, a Bruksela oskarżała Warszawę o łamanie prawa unijnego.

Widać pani Mosbacher nie może się zdecydować czy popierać Polskę, czy jątrzyć w sprawach, w których nie powinna zabierać głosu. W środę Konfederacja domagała się, by polskie władze odpowiedziały na aktywność ambasador USA. Dyplomatka często pozwala sobie na dyscyplinowanie polskich polityków, czym ośmiesza nasze państwo i nasze elity.

– Bierność władz państwa polskiego wobec ewidentnych naruszeń suwerenności Polski przez niewczesne wypowiedzi przedstawicieli korpusu dyplomatycznego [USA – przyp. red.]. Dziś skupimy się na aktywności pani Georgette Mosbacher i wespół w zespół posłowie Konfederacji wznoszą hasło: „Mosbacher go home” – takimi słowy konferencję zaczął poseł Grzegorz Braun.

Stanowisko ws. spięć Polski z UE zdają się być zimną kalkulacją polityczną. Mosbacher wie, że musi dbać o podporządkowanie Warszawy Waszyngtonowi, a wsparcie Polski w konflikcie z Brukselą umacnia pozycję USA.

REKLAMA