Zamieszki w USA. Antifa błaga o niepublikowanie zdjęć, bo boi się policji [VIDEO]

Antifa i BLM opanowały część Seatlle i założyły tam
Obrazek ilustracyjny/Antifa i BLM opanowały część Seattle i założyły tam "autonomiczną strefę" Zdjęcie: YT/Inside Edition

W USA wciąż trwają zamieszki spod znaku BLM. Wśród anarchistów znajdują się m.in. bojówkarze Antify. Ostatnio w Portland urządzili palenie amerykańskich flag oraz Biblii.

Antifa coraz śmielej sobie poczyna. Oprócz ulicznych rozruchów, niszczenia własności prywatnej czy organizowania „autonomicznych” stref w amerykańskich miastach faszyści poszli w ślady niemieckich nazistów. W Portland podczas kolejnej nocy zamieszek palili flagi USA i Biblie.

Odwaga anarchistów z Antify jest jednak wprost proporcjonalna do ich rozsądku. W mediach społecznościowych pojawił się apel. Aktywistka prosiła, by użytkownicy social mediów nie udostępniali zdjęć i nagrań z zamieszek. Wszystko dlatego, że później policja śledzi chuliganów.

Antifiarze doszli do wniosku, że publikowanie ich zdjęć z zamieszek jest równoznaczne z narażaniem ich życia.

– Przestańcie udostępniać wideo i zdjęcia ludzi uczestniczących w zamieszkach. Policja ich wyśledzi, a publikując zdjęcia tych ludzi zagrażacie ich życiu. Więc proszę, przestańcie publikować zdjęcia z ich wizerunkiem – apelowała aktywistka.

Rozruchy w USA rozpoczęły się po śmierci czarnoskórego recydywisty-narkomana George’a Floyda, pod pretekstem walki z „brutalnością policji” i rzekomym rasizmem. Wspierany przez bojówkarzy Antify ruch Black Lives Matter wyraźnie dąży jednak do destabilizacji państwa. W wielu przypadkach policja nie reaguje.

Źródła: Twitter/nczas.com

Comments are closed.