Kultura obłąkania, tchórzostwa i poddaństwa. Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers i Kękę klękają przed „Wyborczą”. Nie wystąpią na koncercie, bo jej się nie podoba

Artyści pod wpływem
Artyści pod wpływem "Gazety Wyborczej" rezygnują z udziału w koncercie z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej. Na zdjęciu zespół Luxtorpeda, który także słucha redakcji z Czerskiej. Zdjęcie: PAP/Tomasz Wojtasik

Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers i Kękę oznajmili, że nie wystąpią na koncercie z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej. Powodem jest udział w nim węgierskiej grupy „Hungarica”, która jak twierdzi „Gazeta Wyborcza” jest faszystowska.

Organizatorem koncertu „Wolny Świat” jest Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, co samo w sobie według „Gazety Wyborczej” jest naganne, bo dyrektorem w nim został Piotr Bernatowicz, a gazeta chciałaby, by był to jakiś jej faworyt. Na dodatek wcześniej zorganizowano tam koncert Jana Pietrzaka i to też się na Czerskiej nie podoba: to kolejne po koncercie Jana Pietrzaka wydarzenie w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, które nie ma nic wspólnego ze sztuką współczesną, za to wpisuje się w strategię demonstracyjnego przejmowania przez prawicę kolejnych instytucji kultury.

Oczywiście monopol na kulturę mogą mieć tylko środowiska akceptowane przez gazetę z Czerskiej. Teraz więc „Wyborcza” napisała kolejny donos na „nieprawidłowy” zespół węgierski „Hungarica”, który według niej ma powiązania z neonazistami.

Hungarica uświetniała m.in. wiece nacjonalistycznej partii Jobbik – kiedyś otwarcie antysemickiej, wzywającej do rewizji granic po traktacie z Trianon, dziś mniej radykalnej, na której wzorował się polski ruch narodowy. Obecna na nich Gwardia Węgierska, założona przez Jobbik paramilitarna formacja symbolicznie odwołująca się do węgierskich nazistów, została zdelegalizowana w 2009 r. – pisze „Wyborcza”.

I dalej: Wokalista Hungariki, Sziva Balázs, jest też założycielem zespołu Romantikus Eroszak (Romantyczna Przemoc), otwarcie posługującego się nazistowską symboliką. Grupa dwukrotnie występowała też na festiwalu Orle Gniazdo w środkowej Polsce, na który rokrocznie zjeżdżają polscy, i nie tylko polscy, narodowi radykałowie i neonaziści.

Na dowód, że to naziści zamieszcza m.in. zdjęcie z okładki albumu „Europe belong to me”, na którym widać jakichś zakapturzonych osobników w maskach na twarzy. Wyglądają jak typowi bojówkarze Antify.

Skoro „Wyborcza” daje wykładnię, że ktoś jest nazistą, to widoczne jest – uznali Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers i Kękę i powiadomili, że rezygnują z udziału w koncercie z okazji rocznicy zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej.

Pragniemy poinformować, że zespoły Luxtorpeda oraz Maleo Reggae Rockers nie wystąpią na koncercie „Wolny Świat” organizowanym przez Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w ramach obchodów stulecia zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w Warszawie w dniu 14.08.2020 ze względu na udział w koncercie zespołu Hungarica” – napisano w oświadczeniu zamieszczonym na facebookowym profilu Luxtorpedy.

Do bojkotu przyłączył się raper Kęke, który oświadczył m.in., że hipotetyczna sytuacja, w której na scenę między występami ktoś wchodzi i wygłasza polityczne bądź partyjne przemówienia w świetle ostatnich wydarzeń nie wydaje się niemożliwa, a ja jak już wspominałem nie chcę aby moja osoba, bądź moja muzyka była do takich celów używana.

Powód jest oczywiście ten sam – donos „Wyborczej” na węgierski zespół, którego ona nie lubi. To ona ma wyznaczać co jest dopuszczalne, a co nie, kto może występować, a kto nie, co pokazywać, czego słuchać.

To co zrobiła Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers i Kękę wpisuje się w coś co określamy kulturą obłąkania, tchórzostwa i poddaństwa. Oto jakaś agresywna mniejszość, tu reprezentowana przez GW, samozwańczo mianuje się arbitrem w każdej dziedzinie i wyznacza standardy tego co ludzie powinni robić, mówić, myśleć etc. I bezmyślni, albo tchórzliwi podporządkowują się. Tak działa tez mechanizm nagonki, szczucia i szantażu. Bo oczywiście można sobie wyobrazić, że kolejny donos dotyczyłby np. Luxtorpedy, iż ta występuje z neonazistami.

Ani Luxtorpeda, ani Majelonek etc nie maja pojęcia czy Hungarica jest neonazistowska. Działają pod wpływem donosu „Wyborczej”, kulą ogony, uznając, że skoro coś tam jakiś redaktor z Czerskiej sobie uważa, to tak własnie jest. Za takie liche oportunistyczne, tchórzowskie postawy, za gnanie razem z motłochem, który niszczy, obrzydza wszystko co mu się nie podoba, wszyscy zapłacimy. Na początek cena jest niewielka. Na koncercie zabraknie dobrej muzyki, tych którzy go teraz bojkotują i nie wystąpią. Róbcie tak dalej panowie a już niedługo tacy stróże politpoprawności jak z Czerskiej będą wam dyktować teksty i to, na jakiej imprezie i z kim możecie występować.

Comments are closed.