
Rodzice jednego z uczniów, który uczęszcza do szkoły na Dolnym Śląsku, nie zgadzają się, by ich syn musiał zakładać w szkole maseczkę. Do placówki trafiło pismo przedsądowe.
Temat obowiązkowych maseczek nie przestaje cichnąć. Według najnowszych badań CBOS blisko 1/4 Polaków nie stosuje się do nielegalnego nakazu, obowiązującego w sklepach. W przestrzeni otwartej, osoby takie stanowią większość.
Szykany za brak maseczki
O ewentualnym obowiązku noszenia maseczek w szkołach może zdecydować dyrektor placówki. Tak stało się w jednej ze szkół na Dolnym Śląsku – sprawę opisuje „Wirtualna Polska”, jednak rodzice pragną pozostać anonimowi, a więc nie ujawnia szczegółów.
Rodzice jednak nie zgadzają się, by ich syn przez kilka godzin był w maseczce. Aby nie przyniosło o niepożądanych skutków zdrowotnych uczeń musiałby mieć wiele maseczek, gdyż te należy zmieniać co około 15-20 minut.
Rodzice ucznia wysyłają go do szkoły bez maseczki, a tam z tego powodu jest publicznie krytykowany, co ma powodować u niego stres. W związku z tym do szkoły trafiło pismo przedsądowe.
Dziecko poddawane tresurze
Prawnicy reprezentujący rodziców powołują się na art. 191 KK, według którego: „Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
– Domagamy się, w imieniu klienta, zaprzestania nękania jego dziecka. Ojciec mówi, że jego dziecko jest poddawane tresurze, a nawet stosuje się wobec niego terror – mówi Tomasz Różański, doradca prawny reprezentujący rodziców chłopca.
– W piątek dyrekcja ma nam dać odpowiedź. Jeśli będzie negatywna, klient jest zdecydowany zgłosić przestępstwo w prokuraturze – dodaje w rozmowie z wp.pl.
Prawnik podkreśla również, że zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji jakiekolwiek ograniczanie wolności i praw człowieka może nastąpić wyłącznie w formie ustawy, a obowiązek zakrywania ust i nosa w szkołach wprowadzany jest na podstawie wytycznych Ministerstwa Zdrowia. Różański zaznacza, że „rozporządzenia nie mają natomiast mocy prawa powszechnie obowiązującego”.