Nowe uprawnienia dla straży miejskiej. Mandaty już się sypią

Straż miejska. Foto: wikimedia
Straż miejska. Foto: wikimedia

W wielu mniejszych miastach straż miejska jest likwidowana. W większych nie tylko zostanie, ale ma nowe uprawnienia. Funkcjonariusze rozpoczęli już wystawianie mandatów za brak tzw. deklaracji śmieciowej.

„Dziennik Gazeta Prawna” pisał ostatnio, że w wielu mniejszych miastach w Polsce służba ta jest likwidowana z dwóch powodów: dublowanie zadań z policją i oszczędności. Często też brakuje chętnych do pracy. Ale w największych miastach straż miejska pozostanie. Co więcej, dostaje nowe, ekologiczne uprawnienia.

Od 4 września obowiązuje znowelizowana ustawa MSWiA w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 1996 ze zm.). Strażnicy miejscy będą mogli wystawiać mandaty także za te wykroczenia (w kwestii ochrony środowiska), za która karać mogła dotychczas policja. Chodzi m.in. o deklarację śmieciową.

Straż miejska może teraz karać osoby, które unikają płacenia za wywóz śmieci, za brak deklaracji śmieciowej lub poświadczenie nieprawdy przy jej wypełnianiu.

Portal money.pl sprawdził, ile mandatów na podstawie nowych uprawnień zostało wystawionych. Ani jednego nie wystawiono w Poznaniu, Wrocławiu oraz Bydgoszczy.

W liczbie mandatów przoduje Warszawa. Strażnicy skontrolowali dotychczas 88 posesji, a na 32 osoby nałożyły karę finansową. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski dał także strażnikom miejskim specjalne uprawnienia, które dają im możliwość wejścia na teren posesji. Mogą zaglądać do pieca czy do śmieci. Jeśli ktoś odmówi wejścia strażnikowi, interwencja odbywa się z asyście policji.

W Gdańsku z kolei przeprowadzono 18 interwencji, po których wystawiono 7 mandatów. Kraków na razie sporadycznie korzysta z nowych uprawnień – 5 kontroli i 2 mandaty.

Ekologiczne uprawnienia straży miejskiej

Kilkanaście dni temu na Mazowszu zapowiedziano, że w „smogowe” dni nie będzie można palić w kominku. Nie dotyczy to jednak budynków, w których kominek jest jedynym źródłem ciepła. To m.in. takie rzeczy będzie sprawdzać straż miejska.

Karane będzie też (nie tylko na Mazowszu) niesegregowanie odpadów czy spalanie śmieci w piecach. Za nowymi uprawnieniami idą także nowe narzędzia do kontroli – na przykład drony do badania jakości powietrza czy mobilne laboratoria.

We Wrocławiu w ramach straży miejskiej powołano nawet specjalistyczny Oddział Ochrony Środowiska. Na razie pracuje w nim 30 osób, ale w planach jest zwiększenie etatów o dodatkowe 20-30 miejsc.

Dotychczas zadania te były w gestii policji. Różnica jest taka, że pieniądze z mandatów wystawianych przez policję trafiały do budżetu państwa. Kasa z kar nałożonych przez straż miejską idzie do budżetu gminy.

Najwyższa wartość mandatu, po jaką może sięgnąć straż miejska, to 500 zł.

5 KOMENTARZE

  1. Oj posypią się mandaty, posypią. A przy okazji zna ktoś podstawę prawną wpuszczenia policjanta do kontroli pieca? Nie musi mieć nakazu rewizji?

  2. Ciekawi mnie opinia tfukonfederatów z ich prawnikami. Czy wolno włazić na prywatne terytorium na podstawie zarządzenia jakiegoś tam trzaskowskiego? U nas na Kaszubach tfustrażnikom nawet do głowy nie przyjdzie taka bezczelność, zwłaszcza że zgodnie z nową ustawą o zwierzętach, psy biegają po podwórku luzem.

  3. Art. 50 Konstytucji i nienaruszalność mieszkania. Wyjątek to przeszukanie, może sąd, prokurator, komornik i policjant na legitymację. Zachowana musi być procedura, czyli dobrowolne wydanie rzeczy (dowodu) kończy przeszukanie.

  4. Jak to teraz dostali takie uprawnienia?? W styczniu będzie 3 lata jak chcieli zobaczyć czym palę w piecu. Psem poszczułem.

Comments are closed.