Awantura o maseczki w Sejmie. Grzegorz Braun kontra marszałek Terlecki [WIDEO]

Awantura o maseczki. Grzegorz Braun vs Ryszard Terlecki. / foto: YouTube
REKLAMA

Kolejne mocne starcie w Sejmie pomiędzy posłem Konfederacji Grzegorzem Braunem a marszałkiem Sejmu, tym razem Ryszardem Terleckim. Poszło oczywiście o brak maseczki.

Posłowie Konfederacji wystąpili jako jedyni podczas środowego posiedzenia Sejmu niezamaskowani, przez co marszałkowie z Prawa i Sprawiedliwości nie chcieli dopuścić ich do głosu. Tak było m.in. podczas próby wystąpienia Grzegorza Brauna w sprawie budżetu na rok 2021.

Braun kontra Terlecki

Grzegorz Braun ruszył w kierunku mównicy bez maseczki, a marszałek Sejmu Ryszard Terlecki z tego powodu zawołał już kolejnego posła. – Panie pośle, pan nie ma maski. Bardzo proszę opuścić mównicę – mówił w kierunku Brauna.

REKLAMA

Poniżej krótki zapis, przerywanej wymiany zdań pomiędzy marszałkiem Terleckim, a Grzegorzem Braunem. – Panie marszałku, pan łamie prawo uniemożliwiając mi wykonywanie mandatu posła – wskazywał polityk Konfederacji, a poseł Terlecki ze swym tradycyjnym niezbyt przyjemnym uśmiechem sugerował, że Braun na niego pluje.

Jest pan przestępcą, panie marszałku – mówił Braun, na co Terlecki odparł, iż „bardzo się cieszy”. – Art. 231 Kodeksu karnego: nadużycie uprawnień – wyjaśniał poseł Konfederacji.

Z kolei marszałek Sejmu tłumaczył się jednoznaczną decyzją Prezydium Sejmu, która zdaniem polityków koalicji propolskiej nie ma odpowiednich podstaw prawnych. – I mam nadzieję, że sądy Rzeczypospolitej
zmiotą ten uśmiech z pańskiej twarzy. Niech pan ją odsłoni notabene. To kryminaliści przysłaniają swoje oblicze i być może coś w tym jest. Być może coś w tym jest
– podsumował Braun.

Marszałek – recydywista

Grzegorz Braun zaczął swe wystąpienie, które co chwilę przerywał mu marszałek Terlecki, a poseł Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej zasugerowała, że trzeba będzie zdezynfekować mównicę po wystąpieniu posła Konfederacji. Wobec tego marszałek ogłosił trzy minuty przerwy.

Po przerwie jako pierwszy odezwał się oczywiście poseł Braun. – Wracam zatem do głosu, panie marszałku – zaczął, co wywołało ogólną wesołość na sali. – Proszę mi nie pluć tutaj, dobrze? W tamtą stronę – mówił po raz wtóry marszałek Terlecki.

Bardzo pana proszę, żeby Pan nie brnął w swoim przestępczym uporze, dlatego że sąd może to wziąć pod uwagę jako okoliczność dodatkowo pana obciążającą ponieważ to, co pan czynił nierozważnie, powtarza pan po chwili namysłu, na który dał pan sobie sam czas – mówił Braun.

Marszałek Terlecki zagroził posłowi Konfederacji usunięciem z obrad. – Teraz, po namyśle, jest
pan już przestępcą recydywistą i trwa pan w przestępczym uporze. Niech pan tego nie czyni, panie
marszałku
– dodawał Braun i wezwał Terleckiego do „zejścia ze ścieżki przestępstwa”.

Całość zakończyła się przepychanką pomiędzy posłami, sprowokowaną przez posła Michała Gramatykę z Koalicji Obywatelskiej, który próbował wypchnąć Brauna, mówiąc „ja Cię odizoluję, dobrze?”. O tym zajściu możecie więcej przeczytać TUTAJ.

REKLAMA