Już nie „darmowa”, ale „przymusowa” antykoncepcja. „Prawo do nieurodzenia się”

Niemowlak. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Niemowlak. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

Do holenderskiego parlamentu wpłynął projekt zakładający uniemożliwienie zajścia w ciążę kobietom, które nie są zdolne do właściwej opieki nad dzieckiem. Zakłada on przymusową antykoncepcję dla części kobiet – w tym m.in. uzależnionych lub chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C. Projekt poparł minister zdrowia oraz „chrześcijańscy” demokraci.

Projekt trafił do holenderskiego parlamentu ze Stałego Komitetu ds. Obowiązkowej Antykoncepcji. Komitetem kieruje były sędzia ds. nieletnich i były wiceprezes Sądu Okręgowego w Rotterdamie Cees Groot.

Projektodawcy przekonują, że w Holandii mieszka wiele kobiet, które powinno się objąć tym projektem. Dokładnych liczb jednak nie podano, powołując się na „poufność danych”.

Projekt przymusowej antykoncepcji zakłada aplikowanie zastrzyku lub implantu antykoncepcyjnego kobietom, które nie chcą stosować regularnej antykoncepcji, a jednocześnie „ich styl życia stanowiłby zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa ewentualnego dziecka”.

Sprecyzowano, że grupa ta to przede wszystkim kobiety uzależnione od alkoholu lub narkotyków, chore na wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C, zakażone HIV, z chorobami psychicznymi, niepełnosprawnością umysłową oraz skazane w przeszłości za znęcanie się nad dziećmi.

„Wolność od” prawa do życia

Projekt zyskał poparcie tzw. chadecji.

Okoliczności, w jakich niektóre dzieci przychodzą na świat, można nazwać wręcz przykrymi. Dlatego jestem i wciąż będę orędownikiem zapobiegania tuzrodzicielstwu wśród osób do niego niezdolnych. W niektórych przypadkach wskazane jest, aby w ogóle zapobiegać ciąży – stwierdził minister zdrowia i lider partii Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny Hugo de Jonge.

Entuzjazmu tego nie podziela jednak opinia publiczna. Komentatorzy zwracają uwagę na zawarte w nim ograniczenie praw podstawowych.

„To, że niektórzy ludzie nie powinni rozmnażać się, to myśl, która czasami przychodzi do głowy, ale zawsze pojawia się pytanie, kim są ci niektórzy i kto powinien mieć władzę nad ich intymnym życiem, na podstawie jakich kryteriów. Jest to pogwałcenie praw podstawowych, takich jak prawo do tworzenia rodziny i nietykalności ciała – musisz być przestępcą, zanim państwo może odebrać ci te prawa, zamykając cię. Albo musisz być niekompetentny psychicznie. Ale to nie jest omawiana kategoria, chodzi o kobiety (i kilku mężczyzn), które mają poważne problemy, ale są zdecydowanie kompetentne” – podkreślił pisarz i publicysta dziennika „Trouw” Stevo Akkerman.

Nie jest to jednak nowy pomysł – pierwszy raz pojawił się w 2012 roku. Z kolei w 2016 roku za rozwiązaniem takim optował ówczesny radny Rotterdamu – obecny szef resortu zdrowia – Hugo de Jonge.

– Niektóre dzieci mają prawo się nie urodzić – stwierdził wówczas.

Ciężarna prostytutka z zaburzeniami psychiatrycznymi

Pomysłodawcy przedstawili zasadność swojego projektu przykładem prostytutki z zaburzeniami psychiatrycznymi, która chce mieć dziecko, ponieważ jej klienci płacą więcej za seks z kobietą w ciąży.

Innym koronnym argumentem miał być przykład wielopokoleniowej rodziny, której wszyscy członkowie przebywają w placówce dla niepełnosprawnych, ale wciąż mają dzieci.

„Nie tylko nazistowskie Niemcy uczyniły niemożliwą prokreację „słabych” poddanych, zdarzyło się to również na dużą skalę w USA i Szwecji (odpowiednio: w 1963 i w 1976 r.). Czy te przykłady są porównywalne z propozycjami zgłaszanymi dzisiaj? Nie. Ale są ostrzeżeniem” – skwitował Stevo Akkerman.

Opóźniona aborcja albo przyspieszona eutanazja

To kolejny krok postępowej Holandii w kierunku samozagłady. W połowie października tamtejsza większość parlamentarna uzgodniła rozstrzygnięcie prawa do legalnego zabicia dzieci do 12. roku życia.

Była to ostatnia grupa wiekowa, której nie groziło zabójstwo w majestacie prawa. Wcześniej życiu człowieka zagraża bowiem aborcja, a po 12. roku życia – eutanazja. Teraz zniesiono także „okres przejściowy”.

Źródło: polsatnews.pl

Comments are closed.