Ta „wojna” jest na niby. Lewica odwraca uwagę, a PiS podnosi podatki. Ucierpią pracujący za granicą

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński. Foto: PAP
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński. Foto: PAP
REKLAMA

Gdy na ulicach panuje chaos, to w Sejmie przepychane są kontrowersyjne ustawy. W tym zamieszaniu przeszło m.in. zmniejszenie tzw. kwoty abolicyjnej w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych – PIT oraz CIT dla spółek komandytowych.

„A po protestach chodziliśmy z PiSem podwyższać podatki… PiS + Razem uchwalili dziś objęcie CITem spółek komandytowych i ograniczenie ulgi abolicyjnej” – napisał wiceprezes Kongresu Polskiego Biznesu i członek partii KORWiN – Marcin Sypniewski.

REKLAMA

A jest się na co wściekać – szczególnie jeśli ktoś pracuje za granicą. Ci, którzy pracują w państwach z którymi Polska ma podpisane umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z zastosowaniem metody odliczenia proporcjonalnego (dopłacanie różnicy, jeśli podatek za granicą jest niższy niż w Polsce), będą musieli płacić podatek dochodzący nawet do 38 proc.

To oczywiście o wiele więcej niż płaci się w większości państw, do których wyjeżdżają Polacy. Zresztą właśnie dlatego wyjeżdżają – bo antyludzki system podatkowy pracujący w Polsce pozbawia ich zarobionych pieniędzy. PiS zadbał teraz o to, by przed złodziejskim reżimem podatkowym nie dało się uciec.

Dotychczas z opłat zwalniała ich opłata abolicyjna, którą rząd od 2021 roku radykalnie obniża – według wielu ekspertów rząd ograniczając tzw. ulgę abolicyjną do 1360 zł, tak naprawdę ją likwiduje.

Ograniczenie ulgi dotyczy osób, który zarobkują za granicą, ale mieszkają w Polsce. Jak to się skończy? Ci, którzy mają zaplanowane wydatki np. kredyty, zapewne będą zmuszeni do ucieczki z Polski.

To jednak nie wszystko. Korzystając z zamieszania, które lewica robi na ulicach, rząd przepchnął również CIT dla spółek komandytowych.

Sejm przyjął ustawę mimo, że liczne organizacje zrzeszające przedsiębiorców apelowały o jej odrzucenie.

„Nakładanie dodatkowych obciążeń podatkowych tuż przed zakończeniem roku podatkowego, w okresie największego kryzysu gospodarczego od 30 lat, kiedy przedsiębiorstwa walczą o przetrwanie i utrzymanie miejsc pracy, na 4 tygodnie przed rozpoczęciem nowego roku podatkowego, bez poszanowania zasady przewidywalności prawa i interesów w toku, jest działaniem na szkodę gospodarki i polskich przedsiębiorców!” – apelowali Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Federacja Przedsiębiorców Polskich i inne organizacje.

Apel był bezskuteczny ponieważ nie został usłyszane. Walczący o możliwość godnego zarabiania przedsiębiorcy i pracownicy zagraniczni, zostali zagłuszeni przez okrzyki typu „WY****AĆ” podnoszone na marszach tzw. Strajku Kobiet.

Panujący na ulicach chaos doskonale odwraca uwagę od mniej medialny posunięć rządu. Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha napisał na FB, że temat aborcji służy w Polsce podobnym działaniom już od 1992 roku:

Robert Gwiazdowski: Temat aborcji już od 1992 służy do odwracania uwagi

Źródło: Strefa Biznesu, Radio Zet

REKLAMA