Prawdziwi barbarzyńcy z „L’Humanité”. Najchętniej zniszczyliby w Paryżu Sacre-Coeur

Sacre Coeur Fot. Wikipedia

Komunistyczna gazeta „L’Humanité” krytykuje decyzję o wpisaniu bazyliki na Montmartrze do rejestru zabytków historycznych. O rozpoczęciu tej procedury informowaliśmy w połowie października i pisaliśmy, że ta decyzja zapewne rozwścieczy lewicę. Teraz nożyce się odezwały na łamach dawnego organu KC KPF.

Dziennik pisze o „ożywionej dyskusji o krwawym pochodzeniu budowli” wymyślonej przeciwko rewolucji 1789 r. i Komunie Paryskiej. Jego zdaniem Bazylika na szczycie wzgórza Montmartre to „pomnik, który najbardziej dzieli Francuzów”.

Zbudowana po zdławieniu Komuny Paryskiej była rzeczywiście symbolem odradzania się Francji chrześcijańskiej. Stała się jednak z czasem nieodłącznym zabytkiem Paryża, odwiedzanym przez miliony turystów.

„L’Humanité” jednak grzmi, że „niewielu jednak zna jej historię”. Przypomina opinię Emila Zoli, dla którego „bałwochwalcza bazylika” była „nonsensem”, zbudowanym do „gloryfikacji absurdu”.

Dla zwolennika lewicy był to „policzek dla rozumu”. W jednej ze swoich powieści Zola stworzył bohatera, który zresztą bazylikę chce wysadzić w powietrze.

Teoretycznie Francja się pogodziła. Dawny Plac Ludwika, a później Rewolucji, stał się przecież Placem Zgody. Komuniści jednak kontrrewolucji nie odpuszczą, podobnie jak masoni, którzy co roku zbierają się przy grobach Komunardów.

To właśnie za zadośćuczynienie zbrodni rewolucji i Komuny Paryskiej bazylikę Najświętszego Serca Pana Jezusa na tym wzgórzu wzniesiono.

Bazylika Najświętszego Serca Pana Jezusa, czyli paryska Sacré-Coeur, zostanie zabytkiem historii. Lewica się wkurzy