
Pracownik TVP Info, scenarzysta jednego odcinka serialu „Graczykowie”, Krzysztof Feusette wściekł się na Grzegorza Brauna i porównał go z „SS-manem bez sumienia”.
W programie „W tyle wizji”, który w sobotni wieczór 19 grudnia Feusette prowadził wraz z „lwicą lewicy” Magdaleną Ogórek, poruszono protest w Warszawie przeciwko obostrzeniom wprowadzanym przez rząd w imię walki z koronawirusem.
Na manifestantów, z perspektywy ciepłej i wygodnej kanapy w studiu TVP, napluto i dziwiono się, że jak to w ogóle można sprzeciwiać się wspaniałemu rządowi PiS – bez wątpienia najlepszemu w historii wszechświata i okolic.
W zajadliwości i bufonadzie nieco dalej poleciał Feusette i oskarżył Grzegorza Brauna, że odpowiada za zgony wielu Polaków.
– Co robili SS-mani? Mordowali Polaków. A pan Braun, o ile miałby sumienie, a słyszę, że kompletnie go nie ma, to na tym sumieniu miałby na pewno sporo ludzkich żyć, dramatów. Bo są takie (…) przygłupy, które tego najważniejszego, a może nawet ostatniego członka partii Konfederacja, traktują poważnie – wymądrzał się Feusette.
SKANDAL! Dziennikarz TVP w programie na żywo porównuje posła Grzegorza Brauna do SS-manów i twierdzi, że "ma na swoim sumieniu sporo ludzkich żyć". Reszta wycięta z kontekstu ale czyżby nazywał wielu lekarzy, ekspertów i ludzi domagających się debaty ws. pandemii, przygłupami? pic.twitter.com/FMGVvAgUTL
— Marcin Rola 🇵🇱 (@MarcinRola89) December 20, 2020
Tak, proszę państwa, wg Feusette to Grzegorz Braun odpowiada za dramatyczną, niespotykaną od czasów II wojny światowej liczbę zgonów w Polsce. Nie rząd, który ma wszelkie instrumenty, by w trakcie ogłoszonej pandemii pokierować państwem w sposób należyty, tylko szeregowy poseł Braun, który od czasu do czasu uda się na jakąś manifestację i może tam sobie co najwyżej pogadać.
Polacy są właśnie w trakcie wielkiej „narodowej” stypy. W listopadzie 2020 roku zanotowano 64,2 tys. zgonów. To niemal DWA RAZY WIĘCEJ niż średnia z ostatnich 20 lat w tym miesiącu (ok. 33 tys.).
Ministerstwo Zdrowia podaje, że z powodu Covid-19, jak i chorób współtowarzyszących, w listopadzie zmarło 11,5 tys. osób.
Z tej niemal dwukrotnej „nadwyżki” zgonów zdecydowanie więcej osób umarło bez związku z wirusem SARS-CoV-2. Dokładniej – 20 tys. osób więcej zmarło bez zakażenia koronawirusem.
Październik? Wówczas zgony dodatkowe, nienotowane w poprzednich latach oscylowały w granicach 10 tys. (bez zgonów „covidowych”).
Kto za to odpowiada? No przecież nie rząd, który wprowadził lockdown i teraz zbieramy tego lockdownu żniwa. Przecież nie rząd, który ukłonił się przed panem covidem i wszystko podporządkował niemu, stworzył absurdalne procedury, o reszcie chorób zapominając na jakiś czas. A potem głosząc „narodowy program powrotu do zdrowia”.
Skoro nie rząd, to kto? Pan Feusette śpieszy z tłumaczeniem – to Grzegorz Braun!
Czytaj także: Dlaczego umiera więcej Polaków?
Albo weźmy amantadynę. Część lekarzy od dłuższego czasu sygnalizowała, że lek ten może pomóc w walce z Covid-19. Były konferencje prasowe, były wywiady, były historie ozdrowieńców, których uratowała amantadyna.
Co zrobił rząd? To nie będzie żart – zaczął regulować sprzedaż leku w aptece, jednocześnie oficjalnie nie dopuszczając go do podawania pacjentom z chorobami innymi niż parkinson i dyskineza u dorosłych.
Bo nie było badań potwierdzających skuteczność amantadyny w starciu z wirusem. Czy rząd więc takie badania zlecił? Oczywiście, że nie.
Oj, przepraszamy, jednak zlecił. 15 grudnia. Dlaczego DOPIERO wtedy? Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Marcin Warchoł, oświadczył na Twitterze, że wyzdrowiał z COVID-19 dzięki amantadynie.
Amantadyna działa na COVID! Jestem przykładem.Najpierw syn, potem żona, w końcu ja:wysoka gorączka,ogromny ból, silny kaszel,wg.lekarza tak 7 dni,a potem apogeum, wiec wziąłem amantadyne-piorunujący efekt! Zadziałało! Będę domagał się od @MZ_GOV_PL, by zajął się tym lekiem
— Marcin Warchoł (@marcinwarchol) December 13, 2020
Inni sugerowali to od początku ogłoszonej pandemii – wiosną, potem we wrześniu, w październiku, w listopadzie. Wśród apelujących o przebadanie amantadyny był także Grzegorz Braun – składał nawet interpelację poselską. Kto by tam jednak słuchał „SS-mana bez sumienia”.
Za tak amatorskie podejście nie odpowiada na pewno rząd. Jak nie rząd, to kto? Pan Feusette, autor piosenek, z chęcią wam odpowie. A Ogórek, jak będzie trzeba, to potwierdzi.
W jednej z piosenek („Czarno”) znajdują się następująca słowa spod pióra pana Feusette: „kiedy się obudzę w przedziwnej żałobie, ciemno będzie jak w grabarza grobie”.
Cała Polska dziękuje za te narodowe słowa. „Ciemno jak w grabarza grobie” będzie m.in. dzięki takim propagandystom, jak pan Feusette i inni pracownicy TVP, którzy w imię utrzymania ciepłej, dobrze płatnej posady gotowi są powiedzieć każdą bzdurę, byleby tylko wychwalić swoich mocodawców. A tym samym utrwalać rząd w przekonaniu, że wszystko robi wspaniale.
A kto uważa inaczej, ma na sumieniu (albo jego braku) „sporo ludzkich żyć, dramatów”.