
Polska gospodarka ma szansę wrócić do stanu sprzed pandemii pod koniec 2021 roku lub na początku 2022 – ocenił w środę premier Mateusz Morawiecki. Biorąc pod uwagę dotychczasowe deklaracje premiera np. o tym, że „wygrywamy z wirusem”, spokojnie to tego możemy doliczyć co najmniej rok – czyli poprawy spodziewajmy się najwcześniej w 2023 roku.
Na konferencji prasowej szef rządu stwierdził, że w latach 30. XX w. Polska powróciła do poziomu sprzed kryzysu dopiero po około 8 latach.
„Dzisiaj mamy szanse, jak pokazują dane OECD i Komisji Europejskiej, wrócić już pod koniec najbliższego roku lub na początku kolejnego do stanu sprzed pandemii” – powiedział.
Według premiera, Polska będzie w znacznie lepszej sytuacji niż inne państwa, bo np. Włochy – stwierdził – „cofną się o 20 lat”, a Francja o osiem lat. „Nasz rezultat będzie tu jednym z najbardziej budujących w skali Europy” – powiedział Morawiecki.
„Dzięki wysiłkowi tysięcy przedsiębiorców, ale także dzięki pracownikom mamy dziś stan gospodarki taki, który pozwala nam na odrobinę optymizmu wchodząc w rok 2021” – stwierdził szef rządu.
Według niego, do przełomu w walce z pandemią i jej skutkami, także dzięki szczepionkom, może dojść „w drugim, trzecim kwartale przyszłego roku”. „Dotrwajmy razem do tego przełomu jak najszybciej wstępując w program szczepień, dzięki temu nasza pozycja gospodarcza będzie pozwalała na szybszą odbudowę gospodarki” – apelował Morawiecki.
PiS urządził wielką imprezę w restauracji? Gastronomiczne podziemie hula w najlepsze
(PAP)