Do szczepienia, poza kolejnością, wyrwał się także Edward Miszczak. Dyrektor TVN tłumaczy, jak do tego doszło

Edward Miszczak.
Edward Miszczak. (Fot. Wikimedia Commons)
REKLAMA

Sprawa ze szczepieniami poza kolejnością znanych osób zaszła już tak daleko, że w „Faktach” TVN wystąpił sam dyrektor programowy TVN Edward Miszczak. On także przyjął szczepionkę na COVID-19, choć nie znalazł się w tzw. „grupie zero”. Powiedział, że był przekonany, iż to część akcji promocyjnej.

Komentarze na temat szczepień osób, które nie są pracownikami ochrony zdrowia, wywołała m.in. informacja o zaszczepieniu się byłego premiera, europosła SLD Leszka Millera. O zaszczepieniu przeciw COVID-19 poinformowała też aktorka Krystyna Janda.

Polsat News dodał później, że na liście osób zaszczepionych są aktor także Wiktor Zborowski oraz satyryk i reżyser Krzysztof Materna. Przyjęcie pierwszej dawki szczepionki potwierdziła również aktorka Maria Seweryn.

REKLAMA

W grupie osób ze specjalnymi przywilejami znalazł się także dyrektor programowy TVN. Miszczak wykorzystał więc czas antenowy w tej stacji i przedstawił swoją wersję wydarzeń.

Zostałem powiadomiony przez szpital, w którym kiedyś byłem leczony, że jest możliwość wzięcia szczepionki pod warunkiem, że stawie się w ciągu godziny. Mam 65 lat i zdecydowałem się skorzystać, będąc przekonanym, że to części akcji promującej – mówił w „Faktach” TVN.

Warszawski Uniwersytet Medyczny informował w tym tygodniu, że z puli dodatkowych 450 dawek szczepionek, które niezależenie od etapu zerowego szczepień obejmującego personel medyczny otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych i które musiały być wykorzystane do końca roku, zaszczepił m.in. 300 pracowników szpitali WUM oraz grupę 150 osób obejmującą rodziny pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali i placówek WUM, w tym 18 znanych postaci kultury i sztuki, które zgodziły się zostać ambasadorami powszechnej akcji szczepień.

Artyści za frajer stali się PR-owcami od szczepień. Tak PiS zachęci Polaków do szczepień?

REKLAMA