Donald Tusk i Donald Trump/ PAP/ Twitter
Donald Tusk i Donald Trump/ PAP/ EPA/ Twitter
REKLAMA

Cenzura Donalda Trumpa nie umknęła uwadze Donalda Tuska. Szef Europejskiej Partii Ludowej we właściwy dla siebie – dla jednych dowcipny, dla innych żenujący – sposób skomentował skandaliczne działanie Twittera.

Facebook, Twitter, Google (YouTube) i Amazon (Twitch) zablokowały możliwość korzystania z ich platform prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Na celowniku Reddita i Discorda znaleźli się z kolei sympatycy Trumpa, którym uniemożliwiono korzystania z ich serwerów i forów.

Sytuacja odbiła się na akcjach technologicznych gigantów, a swojego zaniepokojenia cenzurą nie ukrywają nawet przeciwnicy Trumpa. Swoją pomoc w walce z cenzurą gigantów zapowiedział politykom Konfederacji nawet europoseł Radosław Sikorski.

REKLAMA

Jednak nie wszyscy zachowują powagę w obliczu cenzurowania Internetu. Do sprawy, na swój osobliwy sposób, odniósł się przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.

Szef europejskiej centroprawicy stwierdził: „A ja i tak będę tweetował” i podpisał się jako „Donald T.” co jasno nawiązuje do Donalda Trumpa.

Tusk nie kryje swojej niechęci do prezydenta USA. Jeszcze przed ogłoszeniem wyniku wyborów w USA w 2016 roku żartował sobie z niego na Twitterze.

Źródło: Twitter Donald Tusk

REKLAMA