Strajk Kobiet. Ranny policjant z urazem głowy zabrany do szpitala

Karetka pogotowia ratunkowego.
Karetka pogotowia ratunkowego. (Fot. PAP)

Tzw. „Strajk Kobiet” po raz kolejny przybrał agresywną formę. Protestujący zaatakowali policjantów. Jednego z rannych funkcjonariuszy trzeba było przetransportować do szpitala.

W środę w Warszawie odbył się kolejny tzw. „Strajk Kobiet”. Nie po raz pierwszy protestujący byli agresywni. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, „wobec policjantów użyto gazu, jak również rzucano w nich różnymi przedmiotami. Jeden z policjantów doznał urazu głowy i został zabrany do szpitala”.

Stróżowie prawa zostali też zmuszeni do użycia siły. „Policjanci zareagowali zdecydowanie, używając środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej. Podczas działań zatrzymano kilkanaście osób, m.in. za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów” – czytamy na Twitterze stołecznej policji.

To nie pierwszy raz, gdy protesty środowisk feministycznych przybierają agresywną formę. W poprzednich miesiącach podczas „strajków” dochodziło do licznych aktów wandalizmu, a także atakowania osób wierzących.

Co ciekawe, w Warszawie i innych większych miastach panuje atmosfera przyzwolenia na „Strajki Kobiet”. Tymczasem inne grupy społeczne są szybko pacyfikowane i rozganiane z powodu panującej pandemii oraz obostrzeń.

Źródło: Twitter, NCzas

22 KOMENTARZE

  1. Wrzucić te wszystkie wariatki „na dołek”, od razu odechce im się szczekania i wrócą z podkulonym ogonem do ciepłego domku, do drogich tabletów i żarcia za kasę mamy i taty.

  2. Co to za policja? W przypadku zagrożenia policjant powinien oddać 2 strzały ostrzegawcze w powietrze, a jak to nie poskutkuje, walić w tych debili.

  3. Ciekawe czy któraś zdzira albo jej alfons, którzy „stawiali opór policji” albo ją atakowali zostaną chociaż tak ukarani jak ostatnio ten dziennikarz z Wprost.

  4. Gdyby takie akcje działy się gdzieś koło mnie to bym był na każdej i te psy napieralal oblewal moczem z butelki i pluł na nich… ech aż się łezka w oku kręci

Comments are closed.