Nie żyje Henryk „Papcio Chmiel” Chmielewski. Autor kultowych komiksów i powstaniec

Henryk
Henryk "Papcio Chmiel" Chmielewski Źródło: PAP

21 stycznia 2021 roku zmarł Henryk „Papcio Chmiel” Chmielewski. Rysownik („Tytus, Romek i A’Tomek”) i powstaniec warszawski urodził się 7 czerwca 1923 r.

Informację o śmierci słynnego rysownika i powstańca jako pierwszy podał Piotr Kasiński – współorganizator Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Smutną wiadomość potwierdziły również TVP i Polskie Radio.

Henryk Jerzy Chmielewski, nestor polskiego komiksu, uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, walczył w 7 Pułku Piechoty AK „Garłuch”. Po wojnie służył w Wojsku Polskim.

W 1947 roku przeszedł do cywila, a niedługo później zadebiutował jako rysownik komiksów. Zaczął od kontynuacji serii komiksowej „Sierżant King z królewskiej konnicy” (1947) oraz komiksów własnego pomysłu „Półrocze bumelanta” (1951) i „Witek sprytek” (1955–1956).

Jego najsłynniejsza seria – „Tytus, Romek i A’Tomek” – rozeszła się w łącznym nakładzie 11 milionów egzemplarzy.

Przez pewien czas był związany z PiS, choć nigdy nie był członkiem tej partii. W 2005 był członkiem Honorowego Komitetu Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. W 2006 wspierał kampanię Kazimierza Marcinkiewicza w wyborach na prezydenta stolicy. W 2007 poparł Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych i zasiadał w Komitecie Honorowego Poparcia PiS.

W późniejszych latach nie opowiadał się już tak wyraźnie po żadnej stronie sporu politycznego. – Przeraża mnie to, że nie ma jedności. Nie ma konkretnego wroga, więc każdy go sobie wyszukuje, a to Kaczyńskiego, a to Tuska, a to Kościół, a to gejów – mówił w 2014 roku, w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”.

„Papcio Chmielewski” miał dwójkę dzieci. Jego syn Artur Bartłomiej Chmielewski pracuje na wysokim szczeblu w jednym z centrów badawczych NASA – Jet Propulsion Laboratory. Córka Monique Lehman poszła w ślady ojca i jest artystką.

Źródło: Wpros.pl, TVP, Polskie Radio, NCzas

17 KOMENTARZE

  1. On był sam trochę jak postać z komiksu. Wyrazisty. TRiA to kult.
    Urodził się jeszcze w Warszawie, a zmarł w warszawce.
    R.I.P.

    • Dobrze powiedziane. Mogłem czytać przygody Tytusa z tą frywolną kreską i dziwacznym poczuciem humoru całymi dniami. RIP Papcio Chmiel

      • Jeszcze, dzięki bogu, jest Walaszek i jego ekipa.
        I Szwagry, ze wschodniej granicy.

        Dzięki bogu, humor największej klasy nas ratuje!
        Jak zwykle. Co nam pozostaje?

  2. Z tym powstawaniem Warszawskim to bez przesady. Sam Chmielewski polewał z tego swojego udziału w powstanie bo trwał on bodaj 2 dni.

Comments are closed.