Maryla Rodowicz. Foto: PAP
Maryla Rodowicz. Foto: PAP
REKLAMA

Maryla Rodowicz od dawna wojuje z mężem w sądzie. Rozwodu jak nie było, tak nie ma. „Super Expres” dotarł do informacji na temat tego, ile wokalistka może zyskać na rozwodzie z byłym ukochanym.

Maryla Rodowicz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i najbarwniejszych polskich wokalistek. Mimo, iż ma już swoje lata, nadal chętnie występuje na scenie.

W życiu prywatnym piosenkarki nie układa się jednak od jakiegoś czasu najlepiej. Od kilku lat trwa bowiem sprawa rozwodowa z Andrzejem Dużyńskim i nie zapowiada się, aby szybko się skończyła. Mogą mieć na to wpływ oczekiwania Maryli co do alimentów.

REKLAMA

– Maryla zawsze lubi mieć rzeczy z górnej półki, ale tu będzie jej trudno. (…) w sądzie musiała ujawnić zeznanie podatkowe, z którego wynika, że zarabia całkiem nieźle. Do tego ma spory majątek, więc na takie alimenty raczej liczyć nie może – powiedziała tabloidowi „osoba znająca kulisy rozstania”.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Alimenty, o których wspomniało źródło „Super Expressu”, mają sięgać 28 tys. złotych. Jeśli sąd przystanie na żądanie artystki, będzie to rekordowa kwota w historii rozwodów w polskim show-biznesie. Jednak jak się okazuje, Dużyński sam podjął decyzję o miesięcznym przeznaczaniu niewiele mniejszej kwoty na rzecz wspólnego domu wartego blisko 10 milionów złotych.

„Dużyński wyprowadził się z domu, ale nie przestał płacić rachunków za konstancińską willę z szacunku do żony i wspólnych 30 lat, które przeżyli. Co miesiąc dawał na to 20 tys. zł i chciał robić to dalej, więc zaproponował żonie ugodę i rozwód bez orzekania o winie. Chciał załatwić wszystko na pierwszej rozprawie. Maryla początkowo przystała na tę propozycję, prawnicy małżonków przygotowali dokumenty, ale w dniu rozprawy piosenkarka nie pojawiła się w sądzie i zmieniła adwokata”  – czytamy.

REKLAMA