
W miniony weekend do Zakopanego zjechały się tłumy turystów. Dziennikarz TVP twierdzi, że na Krupówkach przeżył „horror”. Winni mają być Krzysztof Stanowski i Marcin Najman.
Chodzi o słynną już niebieską kurtkę, w której Najman pojawił się w Częstochowie na (niedoszłym) spotkaniu ze Stanowskim.
Panowie, łagodnie rzecz ujmując, nie przepadają za sobą. Stanowski kilka tygodni temu „podpuścił” Najmana i zaproponował spotkanie pod budynkiem klubowym Rakowa Częstochowa.
Wielu doskonale wiedziało, że Stanowski robi sobie „jaja”, ale Najman wziął całą sprawę na poważnie i pod budynkiem się pojawił. W niebieskiej kurtce, która od tego momentu stała się w Internecie pewnym symbolem
Powstała niezliczona liczba memów oraz krótkich filmów-przeróbek z Najmanem w roli głównej. Były bokser próbował potem wykorzystać popularność kurtki i przekazał ją na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kurtkę wylicytował… Stanowski. I tym razem osobiście z rąk Najmana odebrał w Częstochowie.
Sama kurtka stała się obiektem żartów. Przekonał się o tym na własnej skórze dziennikarz TVP Sport Sebastian Szczęsny, który w miniony weekend pojechał do Zakopanego relacjonować konkursy skoków narciarskich z Wielkiej Krokwi.
I miał na sobie niebieską kurtkę, łudząco przypominającą tę, którą do niedawna nosił Najman. Szczęsnego zaczepiano więc na Krupówkach, krzyczano „Stanoooooski” – i tak dalej. Dziennikarz uważa, że przeżył „horror”.
Stanowski i Najman z dystansem podeszli do całej sytuacji. Dziennikarz sportowy napisał „przepraszam” i dodał uśmiechniętą emotkę.
Emerytowany bokser z kolei po prostu pozdrowił redaktora TVP Sport.
Panowie @K_Stanowski i @MarcinNajman chciałem wam bardzo serdecznie podziękować 🤬🤬Przejście Krupówkami w takiej kurtce to horror!!! Krzyki„Stanowski gdzie jesteś?”albo„znalazłeś Stanowskiego??” Non stop!! Masakra!!O oferowanej pomocy w poszukiwaniach nie wspominając! Dzięki!!🤦 pic.twitter.com/q8zbQnCFer
— Sebastian Szczęsny (@seba_szczesny) February 14, 2021