Znana z TVN Julia milczy. Podobno nie wiedziała, że kierowca był pijany i naćpany

Policja
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
REKLAMA

Znana z programu TVN „Hotel Paradise” Julia uczestniczyła w ucieczce ulicami Warszawy przed policją. Kierowca był pijany, naćpany, miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Julia obiecała, że się do tych wydarzeń odniesie, ale milczy. Sprawę skomentowała jej menedżerka.

Do pościgu doszło w niedzielę 14 lutego. Julia, uczestniczka drugiej edycji programu TVN „Hotel Paradise”, wybrała się na walentynkową randkę z kolegą. Ten chciał przewieźć ją ulicami Warszawy mercedesem.

Natrafili jednak na kontrolę policyjną. 27-letni mężczyzna postanowił więc uciec. Ucieczka nie trwała zbyt długo, bo wjechał w betonowy mur. Potem jeszcze spróbował czmychnąć pieszo, lecz szybko został zatrzymany.

REKLAMA

Okazało się, że 27-latek miał promil alkoholu we krwi, zażył kokainę, a na dodatek miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Pasażerką mercedesa była wspomniana 23-letnia Julia, która podobno bardzo nie chciała uczestniczyć w ucieczce. I – według słów menedżerki – w trakcie policyjnego pościgu wysiadła z auta. Mająca blisko 200 tysięcy obserwujących na Instagramie Julia obiecała w poniedziałek, że do sprawy odniesie się „jutro”. Minęło kolejne „jutro”, a Julia milczy.

Julia Skrodzka po pościgu - oświadczenie.
Wiadomość wysłana przez Julię w poniedziałek 15 lutego. Fot. Instagram/juliakarinaskrodzka

Szeroko o sprawie wypowiedziała się menedżerka Julii z „Hotelu Paradise 2”. W komentarzu udzielonym serwisowi pudelek.pl wytłumaczyła, jak wyglądała cała sytuacja.

Otóż rzekomo Julia nie zorientowała się, że jej kolega ma promil alkoholu, nie zauważyła też, że jest naćpany, więc wsiadła do samochodu. Gdyby to wszystko zauważyła, to oczywiście by nie wsiadła. Niestety – co za pech – nie zauważyła.

Julia nie była świadoma tego, że on był pod wpływem. Nie ma odpowiednich narzędzi do tego, a nie po każdym widać, że jest pod wpływem narkotyków czy alkoholu. Jak tylko zorientowała się, że sytuacja wygląda niebezpiecznie, to kazała kierowcy się zatrzymać i wybiegła z tego samochodu. Julka już nie siedziała w samochodzie, gdy doszło do zderzenia auta z murem. Nie wiem, kiedy dokładnie wysiadła z samochodu. Było to po tym, jak zaczął się pościg, a przed kolizją. Ona nie chce do tego wracać myślami, to było dla niej straszne. Ten kierowca się chyba za dużo seriali gangsterskich naoglądał – tłumaczy Julię menedżerka.

Julka nie ma postawionych żadnych zarzutów. Po całym zajściu wróciła do domu na własną rękę, a policja zajęła się kierowcą. Ona psychicznie się fatalnie czuje z tą sytuacją. Julka jest młoda, ale to jest myśląca dziewczyna i nie trzeba mieć wielkiego życiowego doświadczenia, żeby wiedzieć, że z człowiekiem pod wpływem alkoholu i narkotyków nie wsiada się do samochodu – dodaje i zapewnia, że pijany i naćpany kierowca to tylko jej kolega, a nie żaden chłopak.

Pościg ulicami Warszawy. W mercedesie znana modelka Julia [FOTO]

Źródło: pudelek.pl/NCzas

REKLAMA