Mentzen: Kwestią czasu jest to, że dowiemy się, że noszenie maseczek, to tylko taki prank, robiony dla śmiechu

Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen
REKLAMA

Nawet w szeregach władzy nie ma spójnej wersji propagandowej, co do maseczek. Wczoraj prof. Horban zapowiadał, że minister Niedzielski wyda w tym samym dniu „rozporządzenie, o tym, że trzeba nosić maski chirurgiczne”. Szef resortu zdrowia jednak nie do końca zgodził się z tą wersją. Sprawę w swoim stylu skomentował Sławomir Mentzen.

– Będziemy chcieli wycofać możliwość zastępowania maseczek takimi surogatami jak przyłbica czy szalik i chusta, które nie stanowią skutecznego zabezpieczenia przed koronawirusem; co do rodzaju maseczek, będzie tylko miękka rekomendacja Rady Medycznej – mówił Niedzielski podczas piątkowej konferencji prasowej.

Do cyrku wokół maseczek, o których już na początku mniemanej pandemii ówczesny minister Łukasz Szumowski mówił, że nic nie dają – by następnie zarządzić noszenie ich nawet na wolnym powietrzu – odniósł się Sławomir Mentzen.

REKLAMA

– „Z przyłbicami to na Grunwald, a do ochrony przed chorobą to trzeba stosować maseczki” – zażartował minister Niedzielski. Polacy zrozumieli wyborny żart, śmiechom nie było końca, wszyscy śmiali się i dokazywali. I tylko jakiś pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy, pogromca uśmiechów dzieci, mógł zapytać: to dlaczego przez rok robiliście z ludzi kretynów, mówiąc im, że w tych przyłbicach i badziewnych maskach ze szmatki będą bezpieczni? Czemu rozdaliście przyłbice członkom komisji wyborczych latem 2020? Po co ten cyrk z p. Agatą Dudą skręcającą na pierwszej linii frontu przyłbice? Czemu wręczający od roku mandaty policjanci, sami mają nadające się na Grunwald kominy, zamiast maseczek chirurgicznych? Czy wy jesteście poważni? – napisał polityk Konfederacji.

Komedia pomyłek

– Na samym początku tej komedii pomyłek minister Szumowski, w nieczęstym dla tej ekipy przypływie szczerości, wyznał, że maseczki w ogóle nie chronią i nie wiadomo czemu ludzie je noszą – przypomniał. Mentzen podkreślił, że każdy, „kto bezkrytycznie nie przyjmuje przekazów dnia z telewizji” wiedział, „że jakieś szaliki na kiju, przyłbice, maseczki noszone na brodzie, pod nosem, przez wiele godzin bez zmiany, chronią co najwyżej przed mandatem”.

– Dlatego właśnie Szwedzi zniechęcali wręcz do noszenia maseczek tym, że dają one złudne poczucie bezpieczeństwa, zachęcają do bliższych kontaktów, a w konsekwencji mogą transmisję wirusa nawet zwiększyć. W tym samym czasie, nasze państwo budowane na solidnym fundamencie z kartonów po pizzy, zupełnie na poważnie wysyłało policjantów, by biegali za rowerzystami bez masek – gorzko skwitował.

Zdaniem Mentzena, rząd nie pokazał jeszcze całego wachlarza możliwości, jeśli chodzi o maseczki. – Kwestią czasu jest to, że dowiemy się, że noszenie maseczek, to tylko taki prank, robiony dla śmiechu. Minister Niedzielski wyjdzie na konferencji i powie, że z maseczkami to na bal maskowy, a przed chorobą to chronią maski nurkowe. I będziecie pomykać po ulicach, oddychając przez rurkę – ironizował.

– Przesada? To jest niestety nieunikniona konsekwencja utopijnej wizji wyeliminowania wirusa – dodał Mentzen. W ocenie polityka Konfederacji, Zachód postanowił wszelkimi środkami zwalczać zbrodniczego wirusa. – Wolność, własność, sprawiedliwość, nie mówiąc już o logice, muszą odejść w zapomnienie, ustąpić najwyższemu, najważniejszemu celowi: eliminacji wirusa – skwitował.

Totalitarna koronautopia

Mentzenowi obecna sytuacja przypomina „poprzedni wielki cel totalitarnych utopistów: udowę raju na ziemi, gdzie wszyscy będą mieli po równo i każdemu będzie się dawać według jego potrzeb”.

– W XX wieku, aby budować komunizm, niszczono życie, gospodarkę i stary porządek świata. Każdy, najbardziej nawet niegodziwy środek uświęcał cel. Tylko ten piękny cel, z każdym dniem coraz bardziej się oddalał, zamiast powszechnego szczęścia i dobrobytu, była niewola, smutek, rozpacz i bieda. I nasi przodkowie żyli w tej niewoli przez dekady, do momentu, gdy cały blok zbankrutował i porzucił mrzonkę komunizmu.
Czy teraz będzie podobnie? Jeżeli dalej będziemy to tolerować, to tak – ocenił polityk Konfederacji.

– Człowiek potrafi się dostosować do najgorszych nawet warunków. Ciężko jest pomóc pacjentowi, który od roku dalej wierzy, że już za chwilę, już za momencik wirus zniknie, że to tylko jeszcze 14 dni. Musimy tylko się zamaskować we właściwy wreszcie sposób, zaprzepaścić edukację dzieci, pozamykać knajpy i hotele. Wprawdzie idzie trzecia fala, ale jesienią cudownie może nie być tej czwartej. W międzyczasie zacznie się okazywać, że po mutacji brytyjskiej pojawi się fińska, potem włoska, a kiedyś i polska. Będziemy ciągle czekać na tym razem skuteczną szczepionkę, właściwą maskę i rurkę do niej z właściwym filtrem. A stary świat przeminie i już nie wróci, przynajmniej dla nas – skwitował Mentzen.

Źródła: Facebook/nczas.com

REKLAMA