Jako kurator krytykował ideologię LGBT. Teraz lewica chce go zaszczuć

Poseł SLD Tomasz Trela uważa, że jak lewica przejmie władzę, to powinna zrobić czystki
Poseł Lewicy Tomasz Trela". Zdjęcie: PAP/Mateusz Marek
REKLAMA

Lewica domaga się odwołania byłego łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego z zespołu ds. podręczników przy resorcie edukacji i nauki. Ktoś, kto nie szanuje ludzi nie nadaje się do tej pracy – mówił we wtorek wiceszef klubu Tomasz Trela.

W ubiegłym tygodniu pracę zainaugurował zespół ekspertów przy Ministerstwie Edukacji i Nauki, którego celem jest sporządzenie raportu na temat funkcjonowania systemu dopuszczania podręczników do użytku szkolnego. W skład podzespołu ds. podręczników do historii oraz wiedzy o społeczeństwie wszedł m.in. dr Grzegorz Wierzchowski, były łódzki kurator oświaty.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie łódzki poseł, wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela, przypomniał, że Wierzchowski został zwolniony z funkcji kuratora oświaty w sierpniu ub. roku, a on sam wnioskował o jego odwołanie po wypowiedziach kuratora w TV Trwam. Wierzchowski powiedział wówczas: „Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa”.

REKLAMA

Tak się kończy uleganie lewicowym nienawistnikom. Teraz Tomasz Trela, który zasłynął jako najbardziej nieudolny szef kampanii prezydenckiej w dziejach III RP – jego kandydat Biedroń otrzymał zaledwie 2,2 procent głosów, prowadzi kolejna nagonkę na byłego kuratora.

– Żądamy w stosunku do ministra (edukacji i nauki Przemysława) Czarnka, aby odwołał tego szkodnika polskiej szkoły, aby pozbył się go raz na zawsze z zasobów ministerstwa edukacji dlatego, że ktoś, kto nie szanuje ludzi, ktoś, kto ludzi nazywa wirusem, ktoś, kto ludzi nazywa wirusem gorszym niż koronawirus, nie może pracować na rzecz polskiej edukacji, nie może pracować na rzecz polskiej oświaty, nie może współpracować z młodzieżą, bo on najzwyczajniej w świecie się po prostu do tej pracy nie nadaje – apelował Trela.

Wiceszef Lewicy zwracając się do szefa resortu edukacji i nauki mówił, że jeśli chce on tworzyć nowe podstawy programowe i przygotowywać nowy zakres podręczników, to niech skorzysta z niezależnych ekspertów.

Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk mówiła, że Lewica żąda także przedstawienia kompleksowego planu przeciwdziałania dyskryminacji w szkole, m.in. na tle orientacji seksualnej i homofobii. Chodzi jej o to, by indoktrynowano i deprawowano dzieci ideologią LGBTSLD

– Chcemy usłyszeć od pana ministra Czarnka informacji, jak zamierza zmieniać polską szkołę tak, żeby stawała się ona miejscem bezpieczniejszym, lepszym i bardziej komfortowym dla wszystkich uczniów i uczennic, bez względu na to jakiej są orientacji seksualnej – mówiła.

Grzegorz Wierzchowski został odwołany z funkcji łódzkiego kuratora oświaty przez ówczesnego szefa MEN na wniosek wojewody łódzkiego w sierpniu ub. roku. Informacja o odwołaniu kuratora pojawiła się trzy dni po jego wystąpieniu w TV Trwam, gdzie mówił o „wirusie LGBT”.

Wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński wyjaśniał, że decyzja o odwołaniu kuratora nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na antenie TV Trwam, a wniosek do szefa MEN o odwołanie Wierzchowskiego złożył już kilka dni wcześniej. Przekonywał, że Wierzchowski został odwołany z powodów merytorycznych, a nie na podstawie tego, co powiedział o LGBT.

Wśród argumentów za odwołaniem kuratora Bocheński wymienił m.in. jego metody zarządzania kuratorium, odejścia z pracy pracowników, liczne skargi samorządowców na brak współpracy z kuratorem oraz kontrowersje związane z likwidacją szkół i powoływaniem nowych. Na b. kuratora mieli skarżyć się dyrektorzy szkół oraz rodzice, zaś łódzka „Solidarność” oświaty wyraziła żądanie jego zdymisjonowania.

Lewica będzie ponawiać akcje szczucia. Zamysł jest prosty: zastraszyć każdego kto ma poglądy, które jej się nie podobają i ma odwagę otwarcie je głosić. Chodzi o wprowadzenie atmosfery nieustannego szantażu, dokładnie tak jak na Zachodzie, gdzie nikt nie ośmieli się skrytykować ideologii LGBTSLD z obawy, że zostanie zaszczuty, wyrzucony z pracy, pozbawiony kontraktów etc. Lewica w Polsce świadomie stosuje tę samą strategię napuszczania ludzi na siebie, deprawowania i indoktrynowania młodych w szkołach, by „hodować” sobie elektorat.

REKLAMA