Jarosław Pinkas. Foto: PAP/Paweł Supernak
Jarosław Pinkas. Foto: PAP/Paweł Supernak
REKLAMA

Jarosław Pinkas, były już Główny Inspektor Sanitarny, a obecnie pandemiczny doradca premiera był gościem Marcina Zaborskiego. Na antenie RMF FM padło wiele interesujących sformułowań. Pinkas przyznał, że „miał święty obowiązek” mówić „dokładnie tak samo”, jak ECDC i cała Unia Europejska w sprawie mniemanej pandemii.

W RMF FM Zaborski zapytał Jarosława Pinkasa o jego słowa z 30 stycznia 2020 roku. Były szef GIS w „swoich” prognozach rozminął się z rzeczywistością.

– Ten wirus jest w tej chwili w Chinach. Mamy całkiem daleko do Chin. Mam nadzieję, że będziemy krajem wolnym od koronawirusa. Jestem optymistą. Znacznie większym problemem jest dla nas coroczna epidemie grypowa, która dotyka Polskę – mówił wówczas Pinkas.

REKLAMA

– Pomyliłem się tak, jak wszyscy eksperci na całym świecie, ponieważ wtedy już było wiadomo, jaki to jest wirus, jaki ma genom. I 80 proc. tego wirusa to jest taki sam genom, jak wirusa SARS, z którym sobie świat poradził – skomentował swoje słowa Pinkas.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Dziennikarz jednak wypominał dalej. Przypomniał rozmowę ówczesnego szefa GIS z „Gazetą Polską Codziennie” z 1 lutego 2020 roku. – Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Polsce nie grozi żadna pandemia – stwierdził wówczas.

Pytany o te słowa Pinkas stwierdził, że „nie ma zdolności profetycznych”. – Jeśli nie ma pan zdolności profetycznych, to po co było mówić takie rzeczy? – dociekał dziennikarz.

– Dlatego, że moim obowiązkiem w tamtym czasie i także teraz jest zachowanie daleko idącego spokoju, i pokazanie, że jesteśmy krajem, który jest sobie w stanie poradzić. Bo z tym wirusem można sobie poradzić tylko wtedy, kiedy zachowujemy spokój, mamy perspektywę, że ludzie będą rozsądni, ponieważ ten wirus, to już w tej chwili oczywiście wiemy, to jest głównie socjologia – przyznał Pinkas. Warto przypomnieć, że jeszcze jako szef GIS, mówił także o „wygenerowaniu emocjonalnego zapotrzebowania na szczepionkę”.

– ECDC i cała Unia Europejska mówiła jednym głosem. Ja miałem święty obowiązek mówić dokładnie tak samo. W tym samym czasie wszyscy eksperci w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie mówili dokładnie to samo – dodał Pinkas.

„Przygotowanie mentalne”

Dziennikarz RMF FM przypomniał również słowa ministra Michała Dworczyka sprzed roku. – Jesteśmy przygotowani na koronawirusa, niezależnie od skali ewentualnych zachorowań – mówił wówczas szef KPRM. – Pan wie najlepiej, jak dobrze byliśmy przygotowani dokładnie rok temu. Np. jak były przygotowane służby sanitarne, które panu podlegały. Przecież wy nawet telefonów komórkowych nie mieliście w sanepidzie, panie profesorze – skwitował Zaborski.

Z rozbrajającą szczerością Pinkas odparł, że ichnie przygotowanie jest „przede wszystkim mentalne”. – To takie przygotowanie, że musimy sprostać. To przygotowanie polegające na tym, że nie jesteśmy od siania defetyzmu, tylko od robienia rzeczy ex tempore i szybkiego działania – dodał.

Źródło: RMF FM

REKLAMA