
Prof. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki Neurologii SPSK nr 4 w Lublinie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego oraz szef zespołu badającego amantadynę, zapowiedział, że od poniedziałku lub wtorku ruszą badania kliniczne nad nią. Chodzi o zastosowanie amantadyny do walki z COVID-19. Na antenie Radia ZET przyznał, że z powodzeniem zakończono wszystkie procedury niezbędne do rozpoczęcia badań nad lekiem.
– Chcemy, żeby przed świętami badanie już w pełni szło – deklarował prof. Rejdak. Jak podkreślał, pacjenci licznie donoszą, że lek pomaga, ale w pierwszej, najwcześniejszej fazie infekcji. – To jest nisza, w ogóle w całej strategii terapeutycznej, bo dla pacjentów we wczesnej fazie choroby nie mamy wiele do zaoferowania – zaznaczył.
Prof. Rejdak wyjaśnił, że w ciągu weekendu amantadyna trafi do ośrodków współpracujących m.in. w Rzeszowie, Grudziądzu i Wyszkowie. – Chcemy, żeby przed świętami badanie już w pełni szło – zapowiadał badacz.
Amantadyna wywołuje mutacje?
Beata Lubecka zapytała, czy amantadyna wywołuje szybkie mutacje (o czym przekonywał pandemiczny ekspert prof. Simon). Prof. Konrad Rejdak oświadczył jednak, że nikt tego nie potwierdził, a on sam nie zna takich danych. – Lek używany jest od 30 lat i na pewno byśmy dawno wiedzieli o takim zjawisku – wskazał ekspert. – Pytanie, czy leczyć, czy nie podawać nic i czekać aż pandemia sama zniknie – dodał.
Lekarz opisał także badanie nad amantadyną. – Adresujemy je do osób ze świeżo wykrytą infekcją. To będzie robione na bieżąco. Nie robimy zapisów. Najważniejsze to mieć wynik potwierdzony w ciągu 72h od chwili wejścia do badania – wyjaśnił. Jak dodał, badani będą pacjenci powyżej 18. roku życia. Będzie to ok. 200 osób. – Mamy opowieści pacjentów, którzy już brali amantadynę – a w Polsce może być ich nawet ok. 6 tys. – i relacjonują, że przyjmowali lek w fazie przedszpitalnej – mówił.
– Zarówno lekarz jak i pacjent nie będą wiedzieli, co jest podawane – czy placebo czy amantadyna. Obie tabletki wyglądają tak samo. To kluczowy czynnik, związany z badaniami naukowymi. Patrzymy, co się dzieje i wtedy możemy rozkodować badanie – podkreślał lekarz.
Prof. Rejdak wskazał, że istnieją badania molekularne, które pokazują mechanizm hamujący amantadyny. – Lek blokuje kanał, przez które uwalniane są kopie wirusa i zakażają kolejne komórki – wyjaśnił.
O skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19 od miesięcy mówił dr Włodzimierz Bodnar. – Gdyby jednak mnie posłuchano, to w ciągu miesiąca pandemia zostałaby opanowana, a poszczególne przypadki leczone – powiedział w rozmowie z Pawłem Zdziarskim pulmonolog.
Źródło: Radio ZET