W co gra Putin? „Obawia się ‚Srebrenicy’. To będzie początek końca Ukrainy”

Władimir Putin ostrzega:
Władimir Putin Foto: print screen z YouTube/CBS News

Rosja będzie zmuszona stanąć w obronie swoich obywateli w Donbasie zależnie od skali ewentualnego konfliktu – ostrzegł w czwartek Dmitrij Kozak, wiceszef administracji (kancelarii) prezydenta Rosji Władimira Putina. Pogroził też, że zaostrzenie konfliktu ze strony Kijowa, będzie początkiem końca Ukrainy. Tymczasem Władimir Putin ma obawiać się, że w Donbasie dojdzie do drugiej „Srebrenicy”.

„Rosja nie ma planów ingerencji w konflikt na południowo-wschodniej Ukrainie, chociaż kraj uważnie śledzi sytuację i jest gotowy do podjęcia konkretnych działań, jeśli zajdzie taka potrzeba” – powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew w wywiadzie dla środowego wydania dziennika „Kommiersant”.

„Nie, nie snujemy takich planów” – powiedział zapytany o możliwość militarnej interwencji Kremla na Ukrainie. „Jednak uważnie obserwujemy sytuację” – dodał i podkreślił, że „konkretne środki zostaną podjęte w oparciu o rozwój wydarzeń”.

Zdaniem Patruszewa obecna eskalacja w Donbasie jest „konsekwencją poważnych problemów wewnętrznych na Ukrainie, od których władze starają się odwrócić uwagę”. Strona rosyjska obwinia więc Kijów za destabilizację w Donbasie, o czym podczas specjalnej wideokonferencji z Angelą Merkel i Emmanuelem Macronem mówił sam Władimir Putin.

Początek końca Ukrainy?

Bardzo mocno w sprawie ewentualnego odnowienia konfliktu wypowiedział się Dmitrij Kozak, wiceszef administracji (kancelarii) prezydenta Rosji, stwierdzając, że początek działań bojowych w Donbasie ze strony Kijowa będzie początkiem końca Ukrainy.

„Wszystko zależy od tego, jaka będzie skala pożaru. Jeśli będzie urządzona tam – jak mawia nasz prezydent – Srebrenica, to będziemy musieli stanąć w obronie (obywateli Rosji)” – powiedział Kozak. W przeszłości Putin utrzymywał, że w razie przejęcia przez siły ukraińskie kontroli nad granicą ukraińsko-rosyjską w Donbasie dojdzie tam do „Srebrenicy”, czyli masakry ludności cywilnej.

Kozak, który w administracji Putina zajmuje się polityką Kremla wobec krajów byłego ZSRR, ocenił, że siły prorosyjskich separatystów „są dość zaprawione w bojach i są w stanie powstrzymać atak”. „Wszystko więc zależy od drugiej strony” – dodał.

Przedstawiciel Kremla wyraził przekonanie, że rozpoczęcie w Donbasie przez siły ukraińskie działań bojowych byłoby „początkiem końca Ukrainy, strzałem – nie w stopę, ale we własną skroń”.

Czwartkowa wizyta prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Donbasie nie doprowadzi – zdaniem Kozaka – do zaostrzenia sytuacji. Nazwał tę wizytę elementem „pracy informacyjnej” i wskazał na prawo Zełenskiego, „by jeździć po całym terytorium Ukrainy”.

Kozak zapewnił, że Rosja nie ma na celu pozbawienia Ukrainy suwerenności, bowiem – jego zdaniem – Moskwie zależy, by u swych granic mieć „przyjazne, spokojne i stabilne państwo”.

Współpracownik Putina powiedział także, że nie powinno być publicznych dyskusji o przeniesieniu rozmów na temat konfliktu w Donbasie z Mińska, stolicy Białorusi, do innego kraju.

Kolejne ruchy Putina. Siły rosyjskiej Flotylli Kaspijskiej skierowano na Morze Czarne

Źródła: ITAR-TASS, PAP, NCzas.com

14 KOMENTARZE

  1. Zeleński, miarionetka Kołomojskiego, Izraelczyka, który ma banki np. w Moskwie. Rau, marionetka Sorosa, oboje to dziesiąty szereg, nic nie mogą zrobić, tylko bełkotać. btw Jest 30 -lecie powstania Ua, więc marionetki robią hałas. Jak w bantustanie, wybuchła epidemia, więc marionetki wyszystko zamknęły łącznie ze szpitalami.

  2. Z historii wiadomo, że agresor często powoływał się na gnębienie, czy to współobywateli, czy nawet mniejszości narodowych własnego narodu na terytorium obcego państwa. Na znacznych obszarach dawniej pod władzą turecką czy Chanatu Krymskiego, przyłączonych po traktacie w Küczük Kajnardży pod koniec XVIII w. do Imperium Rosyjskiego, a obecnie należących do Ukrainy, więcej (czasem znacznie) było osadników z Rosji niż z Ukrainy.

    • Pomijając nawet kwestię przymusowej ukrainizacji, która na pewno do kategorii gnębienia należy, i może być doskonałym pretekstem do tego co Putin czyni, powinno się o tym pamiętać, jak również o tym że ponieważ nieprzerwanie trwała tam władza czy to Petersburga czy Moskwy, potomkowie Rosjan na tym obszarze zwanym Noworosją i obejmującym nawet Budziak, czyli ciągnącym się aż do ujścia Dunaju nie ulegali zbytnio samorzutnej ukrainizacji.

        • Opisałem sytuację na obszarze gdzie interesy kacapskie i chachłackie są w konflikcie. Są to bardzo konkretne sprawy. Od siebie do powiedzenia nic nie mam bo uważam, że nasza chata z kraja. Putin Ukrainy całkowicie nie zniszczy, czyli niezależnie od ostatecznego wyniku na terenie konfliktu tych interesów, rezunom galicyjsko-wołyńskim krzywdy nie zrobi. Ale innych Ukraińców będzie mi żal.

          • Co zaś do agresywnego tonu wypowiedzi, to jak ktoś sam nie potrafi konkretów się domyślić i je zrozumieć, niech sobie wejdzie na drzewo.

      • Przede wszystkim mieszkańcy Donbasu nigdy nie zgodzą się na powrót pod ukraińską władzę, bo doskonale pamiętają niedawne wyczyny ukraińskich morderców z nazistowskich „batalionów ochotniczych”. W dodatku Putin nie może ich zostawić własnemu losowi bo całkowicie straciłby twarz wobec własnych obywateli.

    • W tym momencie Ru chyba nic więcej nie potrzeba. Mają Donbas i Ługańsk, czyli coś jak Śląsk i Wielkopolskę; Co im więcej potrzeba? Raczej to jest rutynowy hałas władz Ua, na 30-lecie powstania Ua, że niby władza czuwa, władza może, władza zawsze Ci pomoże.
      btw Ua nie zrobiło nic, żeby obronić Krym, nic. Napadło ich mniej niż 1000 ludzi i nie bronili się, bo….?

      • Bo Rosjanie mieli broń a Ukraińcom akurat skończyły się widły? A tak poważnie to Ukraińcy (notabene naród wymyślony przez Austriaków w XIX w. jako przeciwwaga dla Polaków w Galicji) NIGDY nie walczyli z kimś innym niż cywile, wiec po prostu nie wiedzieli jak.

      • Republiki owe mają cały węgiel -i tyle w temacie.-=–,,w tym momencie to maja jakby caly ŚLĄSK”-dla Polski to jakby rękę i nogę odciąć

        • Mimo szczekania pewnych kręgów, ta część Śląska gdzie jest węgiel kulturowo i cywilizacyjnie jest polska. Donbas ZDECYDOWANIE nie jest ukraiński.

  3. Cyborg kremlowski ma ściśle opracowany plan, nie będzie patrzył na jazgot gnijącego Zachodu; zresztą Niemcy już szykują się do robienia interesów na ewentualnie rosyjskiej Ukrainie!

  4. Ukraina prędzej czy później skończy swój byt jako państwo. Szorująca po dnie gospodarka, brak państwowości, podział na strefy wpływów oligarchów, ucieczka młodych Ukrów na zachód. To śmieszne państwo mające duże zasoby naturalne, rządzone prze potomków zwyrodnialców nie jest w stanie samo się utrzymać. Rosyjski niedźwiedź rozszarpie ukraińską hienę.

Comments are closed.