Zatrudnili do złodziejskiego fachu małpy

Makak. Fot. domena publiczna
Makak. Fot. domena publiczna

Dwóch mężczyzn aresztowano w Indiach za kradzieże pieniędzy. Wykorzystywali jednak do tego dość niezwykłych „wspólników” – makaki. Policja zatrzymała hersztów małpiego gangu po skardze pewnego prawnika. Otoczony przez stado małp nie miał szans na obronę. Okradziono go na sumę 6 tys. rupii.

Zatrzymanych złodziei oskarżono o wykorzystywanie małp do kradzieży pieniędzy. Działali w New Delhi. W przypadku prawnika do kradzieży doszło w motorowej rykszy.

Makaki otoczyły i zablokowały pasażera, a złodziej wyciągnęli mu portfel.

Policja podejrzewała, że ​​za tym procederem stoi cały gang. Utworzono nawet specjalną komórkę policji do walki z takimi małpo-ludzkimi mafiami.

Sprawców napadu na prawnik zatrzymano po kilku dniach na przystanku autobusowym, gdzie stali razem ze swoimi włochatymi wspólnikami. Trzeci podejrzany uciekł.

Ludzie trafili do aresztu, małpy do ośrodka dla zwierząt. Makaki są od dawna utrapieniem miast, a ich naturalne skłonności do plądrowania mieszkań i kieszeni przechodniów, przestępcy postanowili po prostu wykorzystać.

Zgodnie z przepisami wprowadzonymi w Indiach w 1972 r. łapanie makaków jest zakazane.

Źródło: France Info/ AFP

1 KOMENTARZ

  1. To tak jak u nas: rozmaite Sorosze zatrudnili inne małpy, poubierali w bejeranckie gajerki, pokazują w TV, żeby nas okradać.

Comments are closed.