Prof. Simon o bezzasadności zasłaniania nosa i ust: „Maseczki muszą z nami zostać”

Prof. Krzysztof Simon. / foto: PAP
Prof. Krzysztof Simon. / foto: PAP

W programie „Newsroom WP” prof. Krzysztof Simon, Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM we Wrocławiu, odniósł się do środowych rewelacji o najnowszych badaniach dot. noszenia maseczek na otwartej przestrzeni, jakie w rozmowie z RMF FM przekazał rządowy ekspert prof. Miłosz Parczewski.

– Jedyne badanie, które się pojawiło w ostatnim tygodniu i jest istotne epidemiologicznie to to, że na zewnątrz nie dochodzi do istotnej liczby zakażeń. Noszenie masek na dworze jest bez sensu” – przyznał w środowej Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Miłosz Parczewski, specjalista chorób zakaźnych, członek Rady Medycznej przy premierze.

Ekspert zaznaczył, że jeśli osoby ze sobą nie rozmawiają to ciężko o zakażenie. Do tych słów odniósł się jego kolega po fachu prof. Krzysztof Simon.

– Ale kto ze sobą nie rozmawia na zewnątrz? (…) Ja na przykład rozmawiam, trzeba wymieniać różne rzeczy. Miłosz, z którym znamy się znakomicie, ma rację, do zakażenia nie dochodzi, gdy ktoś nie rozmawia, ale gdy ktoś dyskutuje, a większość ludzi jednak wymienia jakieś poglądy, to się zakaża – stwierdził ekspert.

Kiedy wobec tego – jego zdaniem – będziemy mogli odsłonić usta i nos w przestrzeni publicznej? – Maseczki powinny zostać z nami do momentu, aż wyszczepimy całe społeczeństwo – dodał.

– Przy takim poziomie intelektualnym części społeczeństwa, walka z pandemią jest niezwykle trudna – podsumował.

 

Rządowy ekspert o najnowszym badaniu: „Noszenie masek na dworze jest bez sensu”

27 KOMENTARZE

    • A co powiesz o pośle Bosaku, chwalącym sobie namordnik?
      …aż wyszczepimy całe społeczeństwo … niestety nierealne, gdyż moja rodzina nigdy nie pozwoli sobie wstrzyknąć „szczepionki”.

      • Więcej jest takich, ale i tak będziemy mniejszością prześladowaną…Też zwróciłam uwagę na te słowa, ale mój koment. nie pojawił się. Po wstrzyknięciu tego czegoś i tak ludzie chorują i restrykcje dalej. Kto nie widział, to polecam na kanale W. Sumlińskiego filmik „SPOWIEDŹ RATOWNIKA”

  1. To jest niewiarygodne. Ten człowiek,o niepolskim nazwisku,obraża po raz kolejny najbardziej świadomą część polskiego społeczeństwa i dalej funkcjonuje jako autorytet w przestrzeni publicznej. Ale najwyraźniej ma swoją rolę do odegrania na polskim odcinku w prowadzonej przez globalistów Operacji Plandemia

  2. No pewnie jakie jest niedotlenienie mózgu, a temu panu o to chodzi. Powinien przestać wypowiadać się w zakresie medycyny skoro bierze granty od Pfizera i nie wiadomo jeszcze na czyich może być usługach. A to, że co2 wraca z powrotem do płuc to go nie interesuje maska ma być. A jak tam remdesivir ilu ludzi uratował skoro jedna dawka kosztuje 350 euro, a amantadyna tylko 20 zł.? No ale redesivir to amerykanski i zatwierdzony w ciągu 2 miesięcy do leczenia,biznes,to biznes.

  3. Przecież autorytety twierdzą że szczepienia trzeba będzie co roku powtarzać. Innymi słowy „maseczki” zostaną z nami na zawsze. Na zawsze!

    • Skoro maski są nieskuteczne, to z tego musiałby wynikać zakaż mówienia, albo jakichkolwiek kontaktów społecznych. Nota bene, były takie pomysły w Berlinie, swego czasu. Poza tym, coś tu nie gra – Majteczek nie trzeba nosić w parkach, gdzie mogą się spotykać ludzie i ze sobą rozmawiać.

  4. widziałem niedawno film: Ucieczka z piekła. Tam jest pokazana zdrowa reakcja społeczeństwa, które czuje się zagrożone – w tamtym wypadku tylko przejęciem wody przez globalistów

  5. „Przy takim poziomie intelektualnym części społeczeństwa, walka z pandemią jest niezwykle trudna – podsumował”.
    Bez komentarza.

  6. No, a poza tym, skoro nie można zaszczepić całego społeczeństwa z oczywistych powodów (niektórzy ze względów medycznych nie mogą), to z tego również wynika, że nigdy nakaz nie zostanie zniesiony. Poza tym noworodków nie szczepi się natychmiast po urodzeniu, z czego również wynika, że nie zaszczepimy wszystkich obywateli. No chyba, że będziemy szczepić jeszcze w łonie matki. Kto wie – może doczekamy się niebawem takiej mądrości etapu.

  7. Co zdanie Simona – to kwalifikacja do odebrania uprawnień do leczenia. To już jest szamaństwo. Profesorskie, czyli wyższej klasy.
    Przy okazji panie Simon, maska to nie apaszka na szyję. Poczytaj pan, co na nią zbierasz i czym potem oddychasz, a co gorsza co pompujesz swoim oddechem na innych ludzi. „Lekarzu”…

  8. No OK, panie Simon. Porozmawialiśmy, pozakażaliśmy się i przeszliśmy to mniej lub bardziej bezobjawowo.
    I teraz skup się Panie Simon. Postaw Pan wszystkie swoje komórki mózgowe na baczność. Uwaga, pytanie: PO CO NAM MASKI?

  9. Maski zabijają chorych i zdrowych. Maski nie tylko, że nie zatrzymują wirusa, ale powodują hypercapnie (zwiększony dwutlenek węgla) oraz hypoxie (obniżony o około 20% tlen) i wdychanie ponowne toksyn i wirusów, więc to cię osłabia, możesz się zatruć, możesz uszkodzić swój mózg, konsekwencją będzie również zapalenie płuc.
    Liczne wyłączenia od obowiązku noszenia potwierdzają, że oni mają świadomość negatywnego wpływu na zdrowie noszenia masek.

  10. Gilotyny nadal są legalne? Trzeba ściąć tego starucha bo szerzy herezję… Kiedyś jego łeb byłby już w koszu… W maseczce oczywiście

  11. Podobno w Oświęcimiu można uruchomić niektóre komory. Wsadzić tam tego Simsona, założyć na gębę 10 maseczek i puścić gaz. Nie ma się co obawiać, maseczki go ochronią.

Comments are closed.