Socjalizm w praktyce. Władze potroiły pensję minimalną, a ta nie starcza nawet na 1 kg mięsa

Boliwar wenezuelski i mięso - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Prt Sc Russia Today/Pixnio (kolaż)

Socjalistyczne władze Wenezueli kroczą od „sukcesu do sukcesu”. Tym razem potroiły płacę minimalną, jednak inflacja jest na tak wysokim poziomie, że miesięczna pensja nie starcza nawet na 1 kg mięsa.

Tak niestety kończy się socjalizm, który w tym niegdyś bogatym południowoamerykańskim kraju przybrał skrajną formę i doprowadził większość społeczeństwa do skrajnej biedy.

Czwarty rok hiperinflacji

Niegdyś Milton Friedman opowiadał dowcip o tym, że gdyby socjaliści dorwali się do władzy na Saharze, to po zabrakłoby tam piasku. W tym dowcipie było jednak wiele prawdy, co pokazuje nam przykład Wenezueli.

Kraj położony w Ameryce Południowej dawno ma za sobą lata świetności, kiedy czerpał swe bogactwo m.in. z produkcji ropy nafotwej. Jednak odkąd do władzy dorwali się skrajni socjaliści Wenezuela pogrąża się w coraz większej biedzie.

Mimo naturalnych bogactw obecnie przeżywa czwarty rok hiperinflacji i ósmy rok recesji. Obecny kryzys gospodarczy jest najgorszym w historii tego kraju.

Podwyżka płacy minimalnej

Co ciekawe najnowsza podwyżka płacy minimalnej nie znalazła się nawet w tamtejszym dzienniku rządowym. O jej podniesieniu mieszkańcy Wenezueli dowiedzieli się z wystąpienia ministra pracy Eduardo Pinate.

Szef resortu pracy ogłosił podwyżkę podczas spotkania z sympatykami socjalistycznego rządu Nicolasa Maduro podczas wiecu pierwszomajowego w Caracas.

Obecnie płaca minimalna w Wenezueli wynosi 7 milionów boliwarów, czyli zaledwie…2,5 dolara. Za takie wynagrodzenie nie można kupić nawet kilograma mięsa, którego średnia cena wynosi 3,75 dolara.

Skrajna bieda w Wenezueli

To jedynie potwierdzenie tego, o czym piszemy od dawna. W grudniu 2020 roku informowaliśmy o tym, że 96 procent mieszkańców tego południowoamerykańskiego kraju pogrążonych jest w ubóstwie.

Badanie warunków życia 2019-2020 (ENCOVI), przeprowadzone przez naukowców z Andres Bello Catholic University (UCAB), pokazało, że wskaźniki ubóstwa w Wenezueli wzrosły w 2019 roku i są nieporównywalnie wyższe w stosunku do innych państw regionu.

Wskaźniki ubóstwa poszybowały w górę. Według badania aż 64,8 procent gospodarstw domowych doświadczyło „wielowymiarowego ubóstwa”. Chodzi tu nie tylko o kwestie finansowe, ale także możliwość dostępu do jedzenia, wody, edukacji czy innych usług publicznych.

Badanie wykazało jeszcze bardziej katastrofalne wyniki, jeżeli chodzi o wskaźnik ubóstwa mierzony jedynie poprzez poziom dochodów. Wobec takiego podejścia aż 96 procent mieszkańców Wenezueli żyje w biedzie.

Tak kończy się socjalizm. 96 procent Wenezuelczyków pogrążonych w ubóstwie

Źródło: rp.pl/nczas.com

4 KOMENTARZE

  1. Gangusy będące u władzy w Wenezueli mają się bardzo dobrze. I o to chodzi w całym tym socjalizmie. Niewolnicze społeczeństwo ma pracować na kastę władzy.

  2. W Wenezueli poprawi się dopiero, gdy ci komuniści w wojskowych mundurach zawisną na latarniach. Dosłownie i sporej ilości.

Comments are closed.