
Janusz Korwin-Mikke jest za tym, by realnie ukarać Białoruś za wymuszenie lądowania na pilotach samolotu pasażerskiego. Wolnościowy poseł Konfederacji ma pomysł jak to zrobić.
Przypomnijmy, że Białoruś pod pretekstem zagrożenia bombowego zmusiła do lądowania na lotnisku w Mińsku zarejestrowany w Polsce samolot linii Ryanair, lecący z Aten do Wilna.
Doszło wówczas do zatrzymania lecącego w nim opozycyjnego aktywisty Romana Protasiewicza, który żyje na emigracji. Jeden z autorów prowadzonego na Telegramie opozycyjnego kanału Nexta, którego działanie władze uznały za ekstremizm – poszukiwany był listem gończym przez białoruskie organy ścigania.
Konfederacja ostro skrytykowała zachowanie reżimu Aleksandra Łukaszenki, a Janusz Korwin-Mikke domagał się surowej kary dla Białorusi.
Pisaliśmy o tym:
Teraz prezes partii KORWiN wyjaśnia w jaki sposób można by Białoruś ukarać, aby rzeczywiście przyniosło to zamierzony efekt.
– Skandal! Mamy akt bezprawnego porwania samolotu, a w sejmie czcza gadanina — zamiast jednoznacznej kary dla Białorusi, padają nic nieznaczące potępienia. Należałoby wszystkie samoloty i pojazdy białoruskie staranie sprawdzać, czy czasem nie mają bomby. To byłaby realna odpowiedź – pisze Janusz Korwin-Mikke na Twitterze.
Skandal! Mamy akt bezprawnego porwania samolotu, a w sejmie czcza gadanina — zamiast jednoznacznej kary dla Białorusi, padają nic nieznaczące potępienia. Należałoby wszystkie samoloty i pojazdy białoruskie staranie sprawdzać, czy czasem nie mają bomby. To byłaby realna odpowiedź.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) May 28, 2021
Trzeba przyznać, że byłaby to odważna odpowiedź na bezczelne zachowanie Białorusi. Pytanie tylko, czy nasz rząd poważyłby się, aby tak zdecydowane środki zastosować?