[TYLKO U NAS] Sztab Grzegorza Brauna komentuje wyrzucenie z debaty: „Orwell w czystej postaci. Trzeba zatrzymać szaleństwo politpoprawności”

Komitet Wyborczy Wyborców „Grzegorz Braun - Konfederacja” jako pierwszy składa dokumenty i podpisy poparcia wymagane do rejestracji kandydata/Fot. Twitter
Komitet Wyborczy Wyborców „Grzegorz Braun - Konfederacja” jako pierwszy składa dokumenty i podpisy poparcia wymagane do rejestracji kandydata/Fot. Twitter

Poseł i kandydat Konfederacji na prezydenta Rzeszowa Grzegorz Braun został usunięty z debaty wyborczej w Radio ZET. Na łamach nczas.com sztab wyborczy polityka komentuje cenzurę zastosowaną w ogólnopolskich mediach.

Za co usunięto Brauna z debaty kandydatów na prezydenta Rzeszowa? Oficjalnie za ostry, niepoprawnie polityczny język.

Braun nazwał ministra zdrowia Adama Niedzielskiego „szkolonym psychopatą” (m.in. za ponad 100 tysięcy nadmiarowych zgonów, nieprzypisanych do covida czy dezorganizowanie życia publicznego pod pretekstem zdrowia), a uliczne parady organizowane przez LGBT nazwał „dewiacjami”.

Kiedy przyjdzie jesień, a może szybciej i szkolony psychopata Niedzielski ogłosi kolejną falę pandemii… – zaczynał Braun, ale red. Stankiewicz nie dał dokończyć.

Nie, nie, panie pośle. To jest ten moment, o którym mówiłem. Nie pozwolę, żeby używać takich sformułowań w moim programie. Bardzo dziękuję panu za udział, ostrzegałem pana, że nie będę tolerował języka nienawiści – wtrącił Stankiewicz, a reżyserka wyłączyła Braunowi mikrofon.

CZYTAJ TAKŻE: Braun wyrzucony z debaty. Poseł Konfederacji i dziennikarz-cenzor komentują

Sztab Grzegorza Brauna komentuje usunięcie z debaty

W odpowiedzi na zapytanie portalu nczas.com sztab Grzegorza Brauna skomentował sytuację ocenzurowania kandydata na prezydenta Rzeszowa w Radiu ZET.

„Wróciła cenzura, jak za pierwszej komuny. Poseł Braun został wykluczony z debaty, po tym jak stanął w obronie moralności publicznej i przeciwstawił się demoralizacji dzieci, składając deklarację, że jako prezydent Rzeszowa nie zezwoli na paradę środowisk LGBT, stojąc twardo na gruncie zapisów Konstytucji RP” – oświadcza sztab wyborczy Grzegorza Brauna.

Przywołuje art. 31. Konstytucji RP, który stanowi:

  1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
  2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
  3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Sztab Brauna stoi na stanowisku, że skandalem jest upominanie przez dziennikarza posła na Sejm RP za wyrażanie własnej opinii. Jednocześnie wskazuje, że polityk używał słów zdefiniowanych w słowniku języka polskiego: dewiant oraz psychopata.

„Orwell w czystej postaci – ‚Ministerstwo prawdy’ w radiu Zet. Dość tego! Wreszcie trzeba zatrzymać to szaleństwo politpoprawności. Dziś wyłączyli mikrofon Braunowi, a jutro zaczną wsadzać nas do więzienia za ‚myślozbrodnie'” – oświadcza sztab Grzegorza Brauna, kandydata Konfederacji na prezydenta Rzeszowa.

5 KOMENTARZE

  1. W pewnym sensie prowadzący zachował się racjonalnie – Braun ma całkiem spore szanse na przejście do II tury. A w II turze wyborcy PiS mogą dojść do wniosku, że jest mniejszym złem, niż kandydat totalnej opozycji, a ci którzy w I turze zagłosowali na kandydata totalnych nie pójdą do II, bo ni będzie w niej kandydata PiS. I wtedy będą szukać winnych sukcesu Brauna. Stankiewicz wówczas będzie miał alibi – no robił co mógł.

Comments are closed.