
„Według mojej wiedzy nadal prowadzone są ataki na konta mojej rodziny w różnych kanałach komunikacji, nawet w odniesieniu do moich dzieci” – napisał Michał Dworczyk w oświadczeniu dot. ataku hakerskiego na jego pocztę e-mail.
Przypomnijmy, że prawdopodobnie wschodnie służby włamały się na skrzynkę mailową Michała Dworczyka oraz media społecznościowe jego i jego żony. Wyciekło m.in. CV dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa płk. Konrada Korpowskiego, a wraz z nim przebieg jego kariery, posiadane zaświadczenia bezpieczeństwa, odbyte szkolenia w Polsce oraz poza jej granicami.
Pisaliśmy o tej sprawie:
Dworczyk dał się zrobić jak dziecko. Wschodnie służby włamały się na jego skrzynkę
Teraz do sprawy odniósł się sam zainteresowany – Michał Dworczyk. Minister twierdzi, że ataki hakerskiego na konto jego, a także konta jego rodziny, trwają bez ustanku.
Oświadczenie ⤵️ pic.twitter.com/Vd8VRkeE2m
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) June 11, 2021
„Od dwóch dni za pośrednictwem rosyjskiej platformy Telegram do opinii publicznej w Polsce przekazywane są wiadomości i informacje, których część została wykradziona w wyniku ataku hakerskiego przeprowadzonego na skrzynki e-mail i konta w mediach społecznościowych należących do mnie i mojej rodziny” – napisał szef Kancelarii Premiera.
„Już dzisiaj wiadomo, że część z ujawnionych informacji i rzekomych maili została spreparowana. Przejęcie danych z tych skrzynek oraz informacji niezbędnych do logowania zgłosiłem odpowiednim służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa” – napisał polityk PiS.
„Obecnie nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy konkretnie doszło do skutecznego włamania na moje konto pocztowe, ale pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie używałem go do przesyłania jakichkolwiek informacji, które mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa” – napisał Michał Dworczyk.
„Mimo, że nie można w tej chwili jednoznacznie wskazać, kto stoi za tym atakiem, to jest oczywiste, że jego intencją jest podważenie zaufania do mnie oraz wielu innych osób pełniących funkcje publiczne. Podobne ataki hakerskie mają niestety miejsce na całym świecie, dotyczą osób publicznych, a ich wspólnym celem jest szerzenie dezinformacji, m.in. poprzez zestawianie informacji prawdziwych z fałszywymi, wręcz celowo preparowanymi na potrzeby tego typu działań. Hakerzy oraz ich mocodawcy wykorzystują fakt, że dzisiaj trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek działalność, w tym także publiczną, bez wykorzystania komunikacji elektronicznej” – napisał Dworczyk w oświadczeniu.
„Według mojej wiedzy nadal prowadzone są ataki na konta mojej rodziny w różnych kanałach komunikacji, nawet w odniesieniu do moich dzieci” – napisał Dworczyk.
„Do czasu pełnego wyjaśnienia skali tego ataku oraz jego źródeł odnoszenie się do poszczególnych wiadomości zamieszczanych na rosyjskiej platformie Telegram jest poważnym błędem, bo należy założyć, że celem prowadzonych wrogich działań jest m.in. zaangażowanie adresatów bądź nadawców wykradzionych informacji, do potwierdzania lub zaprzeczania ich prawdziwości” – napisał polityk.
„Na tym etapie mogę jedynie wyrazić ubolewanie, iż poprzez atak hakerski na moją skrzynkę email i konto w mediach społecznościowych ujawnione mogą zostać informacje zawarte w prowadzonej ze mną korespondencji” – czytamy.
Ziobro twierdzi, że włamania na maile czołowych polityków to normalna sprawa
Lichocka tłumaczy Dworczyka. „Na ataki hakerskie nie ma mocnych”