Kolejne państwo zaostrza restrykcje. Zgromadzenia zabronione, godzina policyjna, i zakaz sprzedaży alkoholu

Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Prezydent Republiki Południowej Afryki, Cyril Ramaphosa, ogłosił w niedzielę wieczorem zaostrzenie na 14 dni obostrzeń związanych z Covid-19 do 4. najwyższego stopnia. Zgromadzenia będą zabronione, od godz. 21.00 do 4.00 rano obowiązywać będzie godzina policyjna, a sprzedaż alkoholu będzie zakazana.

Od środy szkoły zaczną być zamykane, ale plaże i parki pozostaną otwarte. Restauracje będą mogły sprzedawać jedzenie tylko na wynos lub z dostawą.

Ocenia się, że fala infekcji – szczególnie w najbardziej zaludnionej części kraju, prowincji Gauteng, gdzie leży m.in. Johannesburg i Pretoria – napędzana jest przez rozprzestrzenianie się wariantu Delta, niewystarczające środki zaradcze i zmęczenie społeczeństwa istniejącymi ograniczeniami.

W Gauteng pacjenci z Covid-19 czekają godzinami, a nawet dniami na noszach na oddziałach pogotowia ratunkowego, zanim znajdą łóżko – informuje „Guardian”.

W przeciwieństwie do poprzednich fal epidemii, tym razem system szpitalny nie radzi sobie – oceniła dr Angelique Coetzee, przewodnicząca Południowoafrykańskiego Stowarzyszenia Medycznego.

Powszechna jest również krytyka władz za to, że nie zatrudniono wystarczającej liczby dodatkowego personelu medycznego, nie otworzono ponownie dużego szpitala w Gauteng zamkniętego po niedawnym pożarze i nie nałożono surowszych ograniczeń zgodnie z rekomendacjami ekspertów.

W zamieszkanej przez 60 mln osób RPA zaszczepiono dotąd ok. 2,7 mln obywateli. Agencja Reutera szacuje, że przy zachowaniu takiego samego tempa szczepień, potrzeba będzie ponad pół roku, by uodpornić następne 10 proc. mieszkańców.

Oficjalna liczba zgonów z powodu Covid-19 w RPA wynosi 60 tys. chociaż statystyki dotyczące śmiertelności sugerują, że od maja ubiegłego roku z powodu choroby mogło umrzeć blisko 170 tys. osób.

Zdaniem ekspertów wzrost przypadków w Gauteng nie osiągnął jeszcze szczytu. Rosnąca liczba infekcji w RPA jest częścią wzrostu zachorowań na całym kontynencie, który może przekroczyć wcześniejsze fale, jako że kraje afrykańskie zmagają się z zaszczepieniem nawet niewielkiego odsetka swoich populacji.

Nieco ponad jedna na 100 osób w Afryce została zaszczepiona, a z 2,7 miliarda dawek podanych na całym świecie na tym kontynencie podano ich zaledwie 1,5 proc. Powolny postęp w szczepieniach wynika z ograniczonej dostępności szczepionek po tym, jak wykupiły je kraje Zachodu, kiepski proces decyzyjny i liczne niepowodzenia administracyjne – ocenia „Guardian”.

W Afryce odnotowano 5,4 mln zakażeń i prawie 145 tys. zgonów, chociaż powszechnie uważa się, że prawdziwe liczby są znacznie wyższe.

10 KOMENTARZE

  1. Czy ci ludzie nie eidzą jacy są śmieszni z tymi restrykcjami? Godzina policyjna w nocy? To znaczy że w dzień sie nie zarazisz a w nocy tak? A może wirus mutuje pod wpływem alkoholu?

    • Przecież nie chodzi o logikę tylko właśnie o jej brak. Chodzi o wywołanie permanentnej dezorientacji i zaburzenia postrzegania rzeczywistości przez społeczeństwa w celu osiągnięcia bezwzględnego i bezrefleksyjnego posłuszeństwa.

  2. A co do tego ma niski poziom szczepień w Afryce, szczepienia, Brytole zaszczepieni pierwszą dawka to 86% mieszkańców i jak to się ma do zakażeń, rosną. Jest tak, jak ostrzegał prof.Montagnier i dr Van den Bossche, masowe szczepienia przyspieszą mutacje i będą bardziej zjadliwe.

  3. „W przeciwieństwie do poprzednich fal epidemii, tym razem system szpitalny nie radzi sobie”
    Bo wtedy nie było szprycy.

  4. Tu nie chodzi o zdrowie ludzi To jest prześladowanie.Od zarania świata wirusy są i będą.pergidns niechęć do leczenia ludzi.

  5. wszyscy wiemy o co chodzi! no moze nie wszyscy ostatnio slyszalem taki txt: „mniej zakazen, warto bylo siedziec w domu zimą”, ale conjamniej 80% populacji wie o co biega. I tak nic z tego nie wynika i nie wyniknie. dobranoc.

Comments are closed.