Element roweru, Nikas Arndt Źródło: MEM/jbzd.com, Wikimedia, collage
Element roweru, Nikas Arndt Źródło: MEM/jbzd.com, Wikimedia, collage
REKLAMA
Patrick Moster, Dyrektor sportowy Niemieckiego Związku Kolarskiego, komentował środowe zmagania kolarzy w jeździe na czas w Tokio. Zdaniem niemieckiej opinii publicznej – Moster wyrażał się w sposób rasistowski o przeciwnikach niemieckiego zawodnika.

Moster dopingując jadącego po trasie reprezentanta Niemiec – Nikiasa Arndta – krzyczał, by ten „gonił poganiaczy wielbłądów”. Komentator miał najprawdopodobniej na myśli Azzedine Lagaba z Algierii oraz Amanuela Ghebreigzabhiera z Erytrei, którzy jechali przed Arndtem.

Słowa niemieckiego komentatora wywołały skandal i zostały uznane za „rasistowskie”. Niemiec musiał za nie przeprosić.

REKLAMA

– Jest mi przykro. Mogę tylko przeprosić za słowa, które wypowiedziałem – powiedział Moster cytowany przez portal Sport.sky.de. – W tamtej chwili czułem dużo stresu i byłem rozgorączkowany, ale to nie jest wymówka. To nie powinno się zdarzyć – dodał.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Ostatecznie gorąco dopingowany przez Mostera Arndt zakończył środową rywalizację na 19. pozycji, tuż za Maciejem Bodnarem. Wygrał Słoweniec – Primož Roglič. Drugi był Tom Dumoulin z Holandii, a trzecie miejsce zajął Australijczyk Rohan Dennis.

Źródło: Interia

REKLAMA