Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

Niemcy chcą przekazywać za granicę nadmiar swoich szczepionek. To 30 mln szprycy stworzonej przez AstraZeneca i Johnson&Johnson.

Z raportu Federalnego Ministerstwa Zdrowia wynika, że ok. 60 proc. Niemców otrzymało już przynajmniej jedną dawkę szczepionki. Natomiast oferta szczepienia trafiła do wszystkich chętnych.

Jak podaje portal Deutsche Welle wśród Niemców wyraźnie zmalała chęć do szczepień. Tymczasem w nadchodzących tygodniach spodziewane są kolejne dostawy 100 mln dawek szczepionek.

CZYTAJ TAKŻE: Punkty szczepień pustoszeją. Niemcy podzieleni ws. obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19

Michalkiewicz. The Movie

Berlin oszacował, że będzie miał dziesiątki milionów szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson, na które brak chętnych. Dlatego Angela Merkel postanowiła uszczęśliwić inne kraje.

Do końca roku co najmniej 30 mln szczepionek zostanie przekazane za granicę. Operację ma nadzorować Federalne Ministerstwo Zdrowia.

Powstanie centralny plan dystrybucji. Szczepionki przed wysyłaniem za granicę muszą bowiem być najpierw zebrane do centrali.

„W centrach dystrybucji krajów związkowych znajdują się resztki szczepionek, jak również dawki szczepionek, które zostały już dostarczone do gabinetów lekarskich lub punktów szczepień i nie zostaną tam więcej wykorzystane. Dawki te muszą być teraz odesłane do rządowych magazynów” – wyjaśnia Deutsche Welle.

Niemcy zapewniają, że upewnią się, iż szczepionki będą „nienagannej jakości” oraz posiadać odpowiednią datę ważności. To o tyle ciekawe, że niektórzy lekarze skarżyli się, że pilnie potrzebne za granicą szczepionki są w Niemczech zagrożone utratą ważności.

Pierwsze dawki szczepionki mają być dostarczone do operacji COVAX (Covid-19 Vaccines Global Access) 2 sierpnia.

Źródło: Deutsche Welle