Segregacja sanitarna w polskim wojsku

Żołnierz Wojska Polskiego. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Wojsko Polskie
Żołnierz Wojska Polskiego. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Wojsko Polskie
Do wszystkich kontyngentów wojskowych będą kierowani żołnierze i pracownicy, którzy posiadają uodpornienie przeciwko COVID-19; obecnie w Polskich Kontyngentach Wojskowych pierwszą dawką zaszczepionych jest 100 proc. żołnierzy, natomiast drugą 99,7 proc. – poinformowało PAP Dowództwo Operacyjne RSZ.

Dowództwo Operacyjne RSZ, odpowiadając na pytania PAP, poinformowało, że obecnie w wszystkich PKW pierwszą dawką zaszczepionych jest 100 proc. żołnierzy, natomiast drugą 99,7 proc. „Ze względów bezpieczeństwa Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych określił, że do wszystkich kontyngentów wojskowych będą kierowani żołnierze i pracownicy, którzy posiadają uodpornienie przeciwko COVID-19” – napisano w odpowiedzi.

PiS ma problem. Mundurowi nie chcą się szczepić

Jak wyjaśniono taka praktyka wynika z tego, że szpitale w miejscach stacjonowania PKW nie mają możliwości przyjęcia dużej liczby żołnierzy, gdyby zaszła potrzeba hospitalizacji w związku z dużą skalą zachorowań na COVID-19, chociażby ze względu np. na brak odpowiedniej ilości respiratorów. „Należy podkreślić, że życie i zdrowie żołnierzy traktowane jest zawsze priorytetowo, dlatego muszą być oni w pełni zaszczepieni” – podkreślono.

Dowództwo przypomniało też, że od początku udziału polskich żołnierzy w misjach poza granicami państwa „istnieje określony kalendarz szczepień ochronnych” (także przeciwko innym niż Covid-19 chorobom). „Cała seria przyjmowanych szczepień ma na celu wyeliminowanie niepotrzebnych zagrożeń oraz zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego żołnierzom i pracownikom PKW. Ponadto jako sojusznicy jesteśmy również zobligowani wypełniać standardy określone przez właścicieli baz wojskowych oraz państwa, w których stacjonują polscy żołnierze” – wyjaśniono powody szczepień.

„Biorąc pod uwagę odporność zbiorową i wspomniane wymagania operacyjne wszyscy kierowani w rejon misji muszą posiadać uodpornienie przeciwko COVID-19 oraz zrealizować kalendarz sczepień” – dodano.

Poinformowano też, że obecnie żaden z żołnierzy z PKW nie jest rotowany do kraju, ze względu na Covid-19. Sytuacja dotycząca personelu cywilnego zatrudnionego w PKW jest taka sama jak w przypadku żołnierzy zawodowych – podano.

„Szczepienia są dobrowolne”

Jednocześnie Dowództwo zapewniło, że szczepienia personelu kontraktowego (rekrutowanego najczęściej z miejscowej ludności) w PKW jest dobrowolne. „Zainteresowanie szczepieniami wśród personelu kontraktowego jest ogromne i możliwe z nadwyżek szczepień w kontyngentach. Nie ma żadnego problemu w tym zakresie, aby trzeba było dokonywać jakiejkolwiek selekcji. Społeczeństwo lokalne w miejscach stacjonowania PKW jest świadome powagi sytuacji i odpowiedzialności zbiorowej. Nie miała miejsca sytuacja, aby z osobami z personelu kontraktowego, które nie zdecydowały się na szczepienie przeciwko COVID-19, były rozwiązywane umowy” – napisano odpowiadając na pytania PAP.

Dowództwo Operacyjne wyjaśniło też, że możliwość szczepienia personelu kontraktowego w PKW realizowana jest w ramach prowadzonej przez kontyngenty działalności pomocowej. „W walce z pandemią nie tylko dostarczamy takie wsparcie jak: maseczki, płyny dezynfekujące czy koncentratory tlenu, ale również z nadwyżek realizujemy szczepienie podmiotów cywilnych odpowiadających za zabezpieczenie pobytu kontyngentów w rejonie działań” – napisano.

Podkreślono też, że „każdorazowo donacje i możliwości szczepień spotkały z dużym uznaniem miejscowych władz i ludności, co jednocześnie przekłada się na bezpieczeństwo stanów osobowych PKW”.

W maju tego roku wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz informował sejmową Komisję Obrony, że w ubiegłym roku średnioroczny poziom zaangażowania Sił Zbrojnych w misje utrzymywał się na poziomie ok. 3 tys. żołnierzy a Siły Zbrojne RP realizowały zadania mandatowe w 10 polskich kontyngentach wojskowych – pod koniec czerwca zakończyliśmy jednak misję prowadzoną przez PKW Afganistan, gdzie limit żołnierzy był ustalony na 400 osób.

W maju Skurkiewicz informował także, że na misiach zaszczepionych pierwszą dawką było ponad 95 proc. żołnierzy oraz pracowników cywilnych resortu a drugą blisko 30 proc.

O tym jak przekonuje się żołnierzy do szczepień informował poseł Konfederacji – Grzegorz Braun:

Żołnierze piszą do Grzegorza Brauna. Chodzi o szczepienia

15 KOMENTARZE

  1. W globalnej wojnie z narodową i indywidualną suwerennością – dla której C-19 służy jako bezprawne casus belli – dwie taktyki od dawna preferowane przez tyranów zostały zastosowane przez urzędników państwowych i media głównego nurtu z najwyższym skutkiem, skutecznie odwracając uwagę wielu obywateli od coraz bardziej agresywnych ataków na ich prawa obywatelskie i ludzkie oraz środki do życia.

  2. No, jeśli to prawda i ci żołnierze rzeczywiście przyjęli specyfik, a nie np. sol fizjologiczną – to właśnie straciliśmy bez walki Polskie Kontyngenty Wojskowe, a Dowództwo Operacyjne będzie mogło sobie od teraz co najwyżej przestawiać ołowiane żołnierzyki na planszy. Brawo rząd.

    Ja już się tylko z tego śmieję, bo tak porażająca GŁUPOTA nie daje nawet szans na inną reakcję.

  3. Gdyby jednak okazało się prawdą, że globaliści postanowili selektywnie wymordować głupich, wiernych i posłusznych to bym im grabę przybił.
    Pomyślcie – powiedzmy za 5 lat prawie wszystkie wierne władzy głupki leżą martwe.
    Wszystkim Bogom bym za to podziękował.

Comments are closed.