Mentzen nawołuje do buntu. „Te obostrzenia istnieją tylko w waszych głowach”

Sławomir Mentzen, Konfederacja. Foto: fb/Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen, Konfederacja. Foto: fb/Sławomir Mentzen
REKLAMA
Sławomir Mentzen skomentował na Facebooku wyczekiwanie – przez członków rządu i ich doradców – czwartej fali koronawirusa.

– Czwarta fala miała być w połowie sierpnia, ale za jej organizację odpowiadał Jacek Sasin, więc wyszło, jak wyszło – pisze żartobliwe Sławomir Mentzen, nawiązując do faktu, że wiele projektów wicepremiera Sasina okazało się porażką.

Ekspert ds. ekonomii Konfederacji pisze, że „ten pierwszy raz nasi najlepsi rządowi eksperci się pomylili, ich przewidywania się nie sprawdziły”, i że „do tej pory wirus działał jak w zegarku, fala za falą, wszystko na czas”.

REKLAMA

– No ale ile można czekać? – zastanawia się Mentzen i przypomina słowa rządowego doradcy: – Już profesora Horbana ręka świerzbi, żeby wprowadzić przymus szczepień, już mu się nóż w kieszeni otwiera na myśl o tym, że nie każdy się z nim zgadza, już Niedzielski uspokaja, że to nie będzie przymus, a zaledwie obowiązek, już zaplanowano jesienne obostrzenia, a tu nic.

Nowa książka prof. Chodakiewicza!

„Operację przełożona na wrzesień”


– Plan obostrzeń był oczywiście genialny: jeśli liczba testów pozytywnych przekroczy 2,5 na 100 000 mieszkańców dziennie, to zamykane miały być województwa, w których zaszczepiło się najmniej osób –
przypomina dr Mentzen i wyjaśnia, że w tej wersji „Niedzielski chciał zamykać restauracje i siłownie na Podkarpaciu, jeżeli w Poznaniu zachoruje 13 osób”.

– Operację przełożono na połowę września. Zmieniła się też koncepcja obostrzeń. Powiaty zostaną podzielone na trzy strefy: zieloną, żółtą i czerwoną, w zależności od liczby testów pozytywnych – pisze ekspert.

W reakcji na „nowy plan” rządu Mentzen apeluje: – Tak więc obywatelu: nie testuj się bez poważnego powodu, bo zamkniesz sąsiadce jej zakład fryzjerski.

Polityk przypomina też o segregacji, o której już się mówi. – Poziom obostrzeń będzie obniżany o jeden, jeżeli dany powiat jest mocno wyszczepiony. Oznacza to, że najbardziej przerąbane będą mieli ludzie z powiatów, gdzie sporo ludzi się testuje, a mało szczepi. Będą oni musieli jechać na obiad lub do fryzjera 10 kilometrów do sąsiedniego powiatu.

Ekonomista twierdzi, że „ten podział na powiaty nie powinien mieć sensu nawet dla kogoś, kto wierzy w skuteczność lockdownu”.

– Ja nie wiem, w jak chorej głowie, mógł się pojawić taki pomysł – stwierdził.

„Od miesięcy żyjemy w cyrku”

– Ten obłęd trwa prawie na całym świecie. Poszczególne rządy po raz kolejny będą na wszystkie sposoby powstrzymywać jesienny sezon chorobowy. Z uporem godnym lepszej sprawy, będą z poważnymi minami urządzać gusła i hołdować zabobonom. Jaki te zabobony mają wpływ na wirusa, to widać po przykładzie Szwecji i Izraela – uważa doktor.

Dalej dr Mentzen wspomina o sytuacji Izraela i Australii.

– Od miesięcy powtarzam, że żyjemy w cyrku. Niestety nie jesteśmy w nim widzami, ale zwierzętami, którym treserzy nakazują wykonywanie różnych sztuczek. Przoduje w tym Australia, która zamyka się po raz kolejny z powodu pojedynczych przypadków zachorowań – pisze konfederata.

Ekonomista przypomniał o tym, że w Australii nie przepuszcza się nawet psom. Pisaliśmy o tej szokującej sprawie:

Niepojęte! Rozstrzelali 15 psów, bo wolontariusze potencjalnie mogli roznosić koronawirusa

– Ktoś powie, że nie chodzi o liczbę chorych, a o liczbę zgonów. Super! Zgonów wszędzie teraz jest mało. To czemu ten cyrk dalej trwa? Czemu nie kończymy z obostrzeniami? Co się musi wydarzyć, żeby dali nam spokój? – pisze Mentzen.

„Czy ktoś pytał ludzi o zdanie?”

Polityk przypomina, że „coraz częściej słyszymy, że nie ma powrotu do świata sprzed tej umysłowej choroby ćwierćinteligentów”.

Dalej dr Mentzen pyta: – Czy ktoś pytał się ludzi o zdanie w tej sprawie? Czy mieliśmy referendum, gdzie obywatele pytani byli o to, czy chcą być pozbawieni podstawowych praw, nosić szmaty na głowie i prosić urzędnika o zgodę na wyjście na piwo?

Polityk pisze, że „nawet uczciwej debaty na ten temat nie było, bo jedna strona jest sukcesywnie pozbawiana głosu w mediach tradycyjnych i społecznościowych”.

– Będziemy tak długo zwierzętami w tym cyrku, jak długo będziemy na to pozwalać – stwierdza.

„Te obostrzenia istnieją tylko w waszych głowach”

– Tu nie przyjedzie żadna kawaleria, nie pojawi się filmowy superbohater, który rozwiąże za nas ten problem. Jesteśmy zdani na siebie. Jeżeli będziemy dalej pochylać głowy przed tymi durnymi zakazami nakładanymi przez tych małych ludzi, to możemy zapomnieć o świecie, w którym można z wyprzedzeniem planować wakacje, chodzić do restauracji zimą czy posyłać dzieci do szkoły.

Dalej dr Mentzen stwierdza, że „ten rząd działa nielegalnie, sądy wielokrotnie to już wykazywały”.

– Te obostrzenia istnieją tylko w waszych głowach. Przed nami kolejna jesienna tura pokazów cyrkowych. Nie dajmy się tym razem, bojkotujmy tych pajaców i ich nielegalne świstki papieru. Dalej nie będę się stosował do prób niekonstytucyjnego ograniczania moich praw na mocy prezentacji w PowerPoincie. I proszę was o to samo. Stosujecie obywatelskie nieposłuszeństwo. To naprawdę wiele nie kosztuje, a może pomóc przywrócić dawny świat i dawne życie – kończy wpis polityk.

Źródło: Facebook/Sławomir Mentzen

REKLAMA