Dzień Ojca w covidiańskiej Australii. Kraj podzielono, rodziny rozdzielono barykadami [VIDEO]

Barykady w Australii Źródło: Twitter/@Aleksan69788972
Barykady w Australii Źródło: Twitter/@Aleksan69788972
Prenumerata NCZ! z prezentem
– Absolutnie rozdzierające serce sceny – tak wydarzenia z granicy pomiędzy australijskimi stanami – Nową Południową Walią i Queensland – komentowali ludzie obecni tam, gdy rozdzielone rodziny próbowały świętować Dzień Ojca.

W niedzielę Australijczycy świętowali Dzień Ojca. Nie wszystkie rodziny mogły się jednak spotkać w komplecie. W związku z polityką covidową australijskiego rządu, Australijczykom utrudniono podróżowanie po kraju.

I tak na przykład na granicy pomiędzy Nową Południową Walią i Queensland ustawiono nieprzekraczalne barykady.

Granicami nierzadko rozdzielono rodziny. Szczególnie mocno było to widać w niedzielę, gdy ojcowie mieszkający po jednej stronie, spotkali się z dziećmi po drugiej stronie, by świętować Dzień Ojca.

Tłumy ludzi zebrały się w niedzielę wzdłuż granicy Nowej Południowej Walii i Queensland. Niektórzy przynosili leżaki, jedzenie i użyli plastikowej barierki jako stolika.

Ludzie z dwóch stron barykad wymieniali się prezentami i uściskami. Nie mogli jednak przekroczyć granicy.

Większość osób obecnych na miejscu mówiła o „rozdzierających serce scenach”, ale zdarzali się też tacy, których oburzał fakt, że osobom z różnych stanów pozwolono m.in. na przytulanie się, bo to przecież wzmaga ryzyko zakażeń.

W odpowiedzi na te głosy policjanci poinformowali, że granica została ustawiona głównie po to, by zablokować ruch pojazdów, ale jeśli „znajdujemy ludzi, zwłaszcza stale łamiących te (zasady), to wtedy podejmujemy działania egzekucyjne”.

Australia. Lockdown po wykryciu OŚMIU przypadków covida. Ludzie mają dość i wyszli na ulice. Policja stłumiła protesty [VIDEO]

 

Źródło: Sky News

7 KOMENTARZE

  1. Zadziwiające że Australijczycy pozwalają tak sobą pomiatać.Przecież są to odważni potomkowie osadników zahartowanych w walce o byt i zapewne uzbrojeni..

    • Osadnicy to ewentualnie w USA. W Australii to byli skazańcy. Muszą mieć swojego gubernatora – nadzorcę więzienia. W spokojnych, dostatnich czasach tak tego nie widać. Teraz wyłazi.

    • No, właśnie! Też się dopominam. W necie (szukałem chyba w sobotę) też za dużo nie było, ale wiem tyle, że są blokady we wschodniej części Australii.
      NCzas śpi i nie pojmuję dlaczego…

Comments are closed.