Adam Niedzielski. Foto: PAP
Adam Niedzielski. Foto: PAP
REKLAMA
Minister zdrowia Adam Niedzielski od jakiegoś czasu donosi, że zakażenia i zgony na COVID-19 dotyczą w około 98-99 proc. ludzi niezaszczepionych. To ordynarna i bezczelna manipulacja. Wyjaśniamy, wyłącznie na podstawie oficjalnych rządowych statystyk, jak jest naprawdę. A statystyki te mogą być, delikatnie mówiąc, bardzo niedokładne.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej minister Niedzielski ogłosił, że „udział osób zaszczepionych w nowych zakażeniach wynosi 0,9 proc., czyli 99,1 proc. nowych zakażeń to są ludzie niezaszczepieni”.

Dodał, że podobna prawidłowość dotyczy zgonów. „Udział osób, które zostały zaszczepione, a umarły z powodu COVID-19 wynosi 1,8, czyli 98 proc. zgonów od stycznia br. to są zgony osób, które nie zostały zaszczepione” – powiedział.

REKLAMA

Wieczorem Niedzielski gościł w Polsat News, gdzie powtórzył te frywolnie dobierane statystyki.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Jeżeli chodzi o nowe zakażenia, to tylko 1 proc. to są osoby zaszczepione. Jeżeli chodzi o zgony, to niecałe 2 proc. to są osoby zaszczepione – podkreślał minister.

Ta statystyka najbardziej pokazuje, co szczepienia dają nam w walce z pandemią – mówił dalej w Polsat News Niedzielski.

Zakażenia i zgony niezaszczepionych. Niedzielski manipuluje. Jak jest naprawdę?

Niedzielski swobodnie żongluje danymi, które jednak nijak mają się do rzeczywistości.

Wyliczając procenty, Niedzielski i podlegli mu w resorcie zdrowia ludzie wliczają wszystkie zakażenia w Polsce od stycznia (jak powiedział Niedzielski na konferencji) lub od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką (jak podaje MZ).

To manipulacyjne, propagandowe wręcz zestawienie danych.

W styczniu czy lutym praktycznie nikt w Polsce nie był w pełni zaszczepiony, przez kraj przechodziła trzecia fala i notowano po kilkanaście tysięcy dziennych przypadków zachorowań na COVID-19, a zakażenia z tego okresu wlicza się do ogólnej statystyki zaszczepieni/niezaszczepieni, by można było osiągnąć pożądane 99 proc.

Przypomnijmy, że za osobę w pełni zaszczepioną uważa się taką, u której minęły dwa tygodnie od podania drugiej dawki szczepionki.

Na początku roku drugą dawkę w Polsce podawano nawet po 42 dniach, by więcej szczepionek było dostępnych na pierwsze dawki. Oznacza to, że pierwszą większą grupę w pełni zaszczepionych (powiedzmy około miliona osób) osób mieliśmy w pierwszej połowie marca. Wcześniej w pełni zaszczepieni stanowili niewielki procent ogółu.

Zakażenia wśród w pełni zaszczepionych tydzień do tygodnia

Posługując się wyłącznie oficjalnymi statystykami ministerstwa zdrowia z września br., widać coś zgoła odmiennego, niż wskazywane przez Niedzielskiego 99 proc.

3 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zakażeń w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 1 400 416
  • Liczba zakażeń wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 10 610

10 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zakażeń w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 1 403 286
  • Liczba zakażeń wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 11 398

Oznacza to, że w ciągu tygodnia, od 3 do 9 września, zaraportowano 2870 (1403286-1400416=2870) nowych zakażeń, wśród których 788 (11398-10610=788) przypadków stanowiły osoby w pełni zaszczepione. A to oznacza, że tydzień do tygodnia osoby w pełni zaszczepione stanowiły 27,5 proc. wszystkich zakażeń.

17 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zakażeń w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 1 407 243
  • Liczba zakażeń wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 12 505

I znów, patrząc tydzień do tygodnia (10-16 września), w Polsce odnotowano 3957 nowych zakażeń wirusem SARS-CoV-2, a wśród nich było 1107 w pełni zaszczepionych. To 28 proc.

Zgony wśród w pełni zaszczepionych tydzień do tygodnia

Podobnie sprawa ma się ze zgonami przypisanymi do COVID-19.

3 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zgonów w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 39 316
  • Liczba zgonów wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 661

10 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zgonów w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 39 365
  • Liczba zgonów wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 668

17 września 2021 roku ministerstwo zdrowia zaraportowało:

  • Liczba zgonów w Polsce od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką – 39 421
  • Liczba zgonów wśród w pełni zaszczepionych po upływie 14 dni od pełnej dawki – 678

Analizując ten okres widzimy, że:

  • W dniach od 3 do 9 września odnotowano 49 zgonów, z czego 7 stanowili w pełni zaszczepieni. To 14,3 proc.
  • W dniach od 10 do 16 września odnotowano 56 zgonów, z czego 10 stanowili w pełni zaszczepieni. To 17,9 proc.

Zestawianie liczby zakażeń od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką, gdy kampania raczkowała, mieliśmy szczyt trzeciej fali, a miliony osób nie przyjęły jeszcze pierwszej dawki, z liczbą ogólnych zakażeń wśród pełni zaszczepionych jest oczywistą manipulacją danymi. Robi się to po to, by osiągnąć pożądany efekt.

A już twierdzenie Niedzielskiego, że „nowe zakażenia, to tylko 1 proc. to są osoby zaszczepione” to oczywiste kłamstwo. Być może minister się przejęzyczył, ale z całą pewnością nowe zakażenia wśród w pełni zaszczepionych nie stanowią 1 proc., tylko 28 proc. A jeśli chodzi o zgony, to nie jest to 2 proc., tylko 17,9 proc.

Stan faktyczny oddaje bowiem porównanie liczby zakażeń wśród zaszczepionych i niezaszczepionych tydzień do tygodnia.

Zresztą sam Niedzielski w wielu przypadkach apeluje, by porównywać statystyki covidowe właśnie tydzień do tygodnia, a w kwestii zakażeń i zgonów niezaszczepionych/zaszczepionych nagle sięga po dane od dnia, gdy pierwsze osoby przyjęły drugą dawkę szczepionki. De facto Niedzielski i jego ludzie, a za nimi media głównego nurtu, porównują dane z różnych okresów.

Tymczasem jak na dłoni widzimy, że o żadnych 99 procentach nie może być mowy. Nie ma zresztą cudów. Wiedzą powszechną jest już, że zaszczepieni mogą zakażać się sami oraz innych, a dane z Izraela, Wielkiej Brytanii czy ostatnio Irlandii pokazują, że zaszczepieni stanowią spory odsetek w ogólnej liczbie zakażeń/zgonów. Polska nie jest jakąś zieloną wyspą w tej kwestii.

Zaszczepieni nie muszą być testowani podczas korzystania ze publicznej służby zdrowia

Warto też dodać, że oficjalnie statystyki wcale nie muszą oddawać faktycznego stanu rzeczy w kwestii zakażeń czy zgonów osób w pełni zaszczepionych. Dlaczego? Ano dlatego, że, jak informuje samo ministerstwo zdrowia, powołując się na rozporządzenie Rady Ministrów, „osobie zaszczepionej przeciwko COVID-19 udziela się świadczeń opieki zdrowotnej (…) bez konieczności wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2”.

Oczywistym jest, że im więcej wykonanych testów, tym więcej pozytywnych wyników na COVID-19. A im więcej testów wykonanych wśród niezaszczepionych (w tym przypadku testów wykonanych podczas korzystania z publicznej służby ochrony zdrowia), tym więcej pozytywnych wyników na COVID-19 wśród niezaszczepionych.

PS. Powyższy artykuł nie ma na celu dyskredytowania szczepionek, tylko wskazanie manipulacji danymi przez resort zdrowia i samego Niedzielskiego. Ubolewamy też, że ani dziennikarze na konferencji prasowej, ani prowadzący w Polsat News wywiad red. Piotr Witwicki, nie zareagowali i nie skontrowali zmanipulowanych danych podawanych przez Niedzielskiego.

Dane ministerstwa zdrowia, na których oparliśmy powyższe wyliczenia:

3 września 2021

10 września 2021

17 września 2021

REKLAMA