Artur Dziambor. / foto: screen YouTube: Sejm RP
Artur Dziambor. / foto: screen YouTube: Sejm RP
REKLAMA
Artur Dziambor z mównicy sejmowej wytknął rządzącym i opozycji hipokryzję, brak logiki i cenzurowanie odmiennych opinii naukowców na temat COVID-19. Nagranie z wystąpienia posła Konfederacji zdobywa w internecie ogromną popularność.

„Panie Marszałku! Dużo ciepłych słów tutaj dzisiaj usłyszałem. Najpierw że jakieś zabobony są konkurencją dla nauki, a teraz że zwolennicy Konfederacji będą tymi złymi, którzy wedrą się na różne uczelnie” – rozpoczął wystąpienie Dziambor.

„Chciałem powiedzieć, szanowni państwo, że w tym momencie stoję w tym magicznym miejscu, w którym nie ma wirusa. Ale wy wszyscy uważacie, że wirus jest tam, jest tu, jest za mną, jest tutaj – jest wszędzie tutaj dookoła. I wy uważacie, że opieracie się na nauce, uważacie, że opieracie się na wiedzy” – odnosił się poseł do sytuacji, w której w Sejmie na sali należy mieć maseczki, a na mównicy już nie. Poza salą, w budynku, gdy kamery nie patrzą posłowie w zdecydowanej większości również nie noszą masek.

REKLAMA

„Tymczasem to, że tutaj jest ta strefa wolna od wirusa, wy również uznaliście za wiedzę, podczas gdy to, pani poseł, jest zabobon. Wykluczono Grzegorza Brauna z obrad Sejmu, dlatego że nie założył maseczki. Przecież to wasz minister mówił, że te maseczki przed niczym nie chronią. Mamy co do tego dosyć dużą jasność. A to, że Sejm wprowadził sobie takie zasady i tresuje się w tym momencie posłów, nie wynika z wiedzy, tylko z zabobonu. To po pierwsze” – wskazał Dziambor.

„Po drugie, szanowni państwo, wolność słowa polega na tym, że są profesorowie medycyny, którzy mówią, że do problemu COVID-owego powinno się podchodzić tak, jak podchodzą rząd i niestety opozycja, krzycząc, że zaraz wszyscy umrzemy, należy się ograniczać, wprowadzać lockdowny, obostrzenia, zamykać firmy, zamykać szkoły, zamykać szpitale i leczyć tylko jedną popularną chorobę. A są też tacy profesorowie medycyny, którzy mówią, że powinniśmy po prostu normalnie żyć. Ale kto chce zamykać usta tym profesorom medycyny, którzy mówią, że powinniśmy normalnie żyć? Otóż wy chcecie zamykać usta tym profesorom, którzy mówią, że należy normalnie z COVID-em żyć, bo jest to jedna z wielu chorób, która z nami już zostanie. Jest wielu takich, ale wy im kneblujecie usta” – podkreślał poseł.

„Wy wszyscy kneblujecie im usta, a szczególnie ta strona, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogła się przypadkiem pomylić i że niestety trzeba będzie w pewnym momencie znormalnieć. 449 posłów jest przeciwko tym 11, którzy bronią wolności słowa tych właśnie naukowców, którzy uważają, że jest inaczej niż w wersji ustalonej w tym właśnie Sejmie. Ta ustawa pozwoli na to, że tacy ludzie, którzy właśnie takie twierdzenia głoszą, z którymi ja się akurat przypadkowo zgadzam, nie będą przez was eliminowani z uczelni, nie będą wyrzucani z pracy za posiadanie innego zdania. Tak że o tym możemy porozmawiać, pani poseł, w przyszłości, jeżeli chodzi o kneblowanie ust i zabobony” – podsumował poseł Konfederacji Artur Dziambor.

REKLAMA