Stan wyjątkowy potrwa dłużej. Prawie 6 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy

Drut kolczasty na granicy polsko-białoruskiej.
Montaż drutu kolczastego na granicy pomiędzy Polską i Białorusią w pobliżu miejscowości Grzybowszczyzna k. Krynek, 21 sierpnia 2021r. (Fot. PAP)
REKLAMA
Sejm zgodził się w czwartek wieczorem na przedłużenie o 60 dni stanu wyjątkowego na części obszaru województw podlaskiego i lubelskiego, przy granicy z Białorusią.

Za wyrażeniem zgody na przedłużenie stanu wyjątkowego – o co wnioskował prezydent Andrzej Duda – zagłosowało 237 posłów, przeciw było 179, od głosu wstrzymało się 31.

W poprzedzającej głosowanie burzliwej debacie za przedłużeniem stanu wyjątkowego opowiedzieli się posłowie PiS i Konfederacji. Głosowanie przeciw zapowiadali posłowie KO i Lewicy, posłowie KP-PSL zadeklarowali wstrzymanie się od głosu. Podobnie wypowiadali się posłowie kół: Polska 2050, Polskie Sprawy, Porozumienie.

REKLAMA

Stan wyjątkowy obowiązuje od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią na obszarze części województw lubelskiego i podlaskiego. Został pierwotnie wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta wydanego na wniosek rządu.

We wtorek prezydent odbył naradę z szefem BBN, szefami MSWiA i MON, komendantem głównym Straży Granicznej oraz zastępcą szefa Sztabu Generalnego w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego. O przedłużenie stanu wyjątkowego wystąpiła do prezydenta Rada Ministrów.

Zatrzymano już 120 „pomocników” nielegalnych imigrantów

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży był w czwartek gościem „Wiadomości” w TVP Info. Był tam pytany m.in. o sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

– Większości osób, które próbują nielegalnie przekroczyć granicę – albo im się to uniemożliwia, albo są w pasie objętym stanem wyjątkowym bardzo szybko wyłapywani – przekazał Poboży.

Wiceszef MSWiA mówił też o tym, że największa korzyść z obowiązywania stanu wyjątkowego na trzykilometrowym odcinku granicy, jest taka, że „osoby, które pomagają nielegalnym imigrantom, czyli członkowie jakiś grup przestępczych (…), nie mogą ich odbierać bezpośrednio pod granicą”.

– Ten trzykilometrowy bufor oznacza, że ci pomocnicy, a mamy ich zatrzymanych już 120 od dwóch miesięcy, muszą oczekiwać na tych „swoich turystów” trzy lub więcej kilometrów przed granicą – wyjaśnił.

Poinformował jednocześnie, że w czwartek do godz. 16 nielegalnych przekroczeń granicy było ponad 400. Poboży podkreślał także, że jeśli Straż Graniczna natrafia na imigrantów, którzy przekroczą granicę nielegalnie i potrzebują pomocy, jest ona im udzielana.

Od początku września Straż Graniczna odnotowała blisko 6 tys. prób nielegalnego przejścia z Białorusi do Polski.

Konfederacja chce muru na granicy z Białorusią. „To jedyna opcja” [VIDEO]

Źródło: PAP

REKLAMA