
Z sondażu IBRIS dla „Wydarzeń” wynika, że – gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę – wygrałaby Zjednoczona Prawica, czyli PiS z przystawkami, uzyskując 34,3 proc. głosów. Jednak, jeśli opozycja poszłaby do wyborów razem, miałaby szansę na zdobycie wyższego wyniku.
Wczoraj pisaliśmy o wynikach najnowszego sondażu IBRIS.
W jednym z wariantów zapytano Polaków, jak by zagłosowali, jeśli opozycja wystawiłaby wspólną listę – Koalicja Obywatelska, Polska 2050 Szymona Hołowni, Lewica, Porozumienie i PSL. Wówczas opozycja mogłaby liczyć na 41,3 proc. przy wyniku 36,4 proc. dla Zjednoczonej Prawicy.
W takim układzie Konfederacja uzyskałaby 9,8 proc. głosów.
Aż 12,5 proc. badanych nie umiało wskazać, kto otrzymałby ich głos, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę.
Uwzględniono też wariant z węższą listą opozycji. Gdyby zjednoczyły się tylko Koalicja Obywatelska i Lewica, wówczas mogłyby liczyć na 25,8 proc. głosów – przy 36,4 proc. dla Zjednoczonej Prawicy. Z kolei blok Polska 2050, Porozumienie i PSL mógłby liczyć na 14 proc. głosów.
Konfederacja natomiast otrzymałaby 8,6 proc. poparcia.
Z koeli aż do 15,2 proc. wzrósłby odsetek wyborców niezdecydowanych.
Źródło: Polsat News