Poczta Polska się sypie. Wielkie straty i groźba strajku u państwowego molocha

Poczta Polska, wysyłka listów.
Poczta Polska - zdj. ilustracyjne. (Fot. Grzegorz Momot/PAP)
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Poczta Polska ledwo zipie. Jest coraz mniej chętnych na tradycyjną korespondencję, na polu innych usług państwowy moloch nie potrafi sprostać konkurencji, a na domiar złego wobec wszechobecnych wzrostów cen i kosztów życia, podwyżek pensji domagają się listonosze. Grożą ogólnokrajowym protestem.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, najbliższy wtorek będzie sądnym dniem dla Poczty Polskiej. Jeśli związki zawodowe nie dojdą do porozumienia z zarządem państwowej spółki, to odbędzie się strajk. Pocztowcy, wzorem medyków, rozstawią miasteczko protestacyjne.

Sytuacja państwowego molocha jest fatalna. W 2020 roku spółka wygenerowała 119 mln zł straty. Pomimo faktu, że w branży listów tradycyjnych jest właściwie monopolistą.

Popyt na tradycyjne usługi jednak topnieje. W ciągu ostatnich czterech lat rynek związany z dostarczeniem listów skurczył się o 31 proc. W samym 2020 roku to 15 proc. Nie ma wątpliwości, że trend ten się utrzyma.

Na innych polach Poczta Polska przegrywa rywalizację z prywatną konkurencją – chodzi przede wszystkim o dostarczanie paczek.

Pracownicy domagają się podwyżek, bo większość zarabia na poziomie płacy minimalnej, a wszechobecne podwyżki w sklepach, na rachunkach itd. sprawiają, iż mają problem ze związaniem końca z końcem.

Problemem jest także z jednej strony nadmiar, a z drugiej niedobór pracowników.

„Dziś ponad 70 proc. placówek w sieci PP nie jest rentownych. Do tego dochodzi problem z pracownikami – z jednej strony w spółce jest przerost zatrudnienia (pracuje tam ponad 70 tys. osób), a z drugiej w wielu urzędach pocztowych brakuje rąk do pracy (m.in. w wyniku plagi absencji chorobowo-urlopowej), niedobory zdaniem związkowców sięgają w niektórych przypadkach nawet do 50 proc.” – czytamy na rp.pl.

Władze Poczty Polskiej z jednej strony przedstawiają plan rozwoju w postaci automatyzacji usług, ale z drugiej – nie widzą innej możliwości, jak wyciągnięcie pomocnej dłoni o pomoc publiczną. Jak podaje „Rzeczpospolita”, rząd z pieniędzy podatników najpewniej będzie pokrywał straty wynikające ze świadczenia tradycyjnych usług.

Pojawiają się także pomysły wyciągnięcia dodatkowych pieniędzy od Polaków. W tym celu rozwijana będzie usługa pod nazwą e-doręczenia. Ze wszelkimi urzędami i instytucjami publicznymi, zamiast tradycyjnego listu, można skontaktować się poprzez korespondencję cyfrową. A za wysłanie e-maila pobierana jest opłata – 3,75 zł od sztuki.

To na razie opcja dla chętnych, ale są zakusy, by właśnie tego typu usługę wprowadzić jako obowiązkową w przypadku chęci skontaktowania się z instytucją publiczną. I oczywiście, by jedynym oficjalnym pośrednikiem w wysyłaniu e-maili do urzędów była Poczta Polska.

Źródło: Rzeczpospolita/NCzas

25 KOMENTARZE

  1. I bardzo dobrze, niech to coś zdechnie do reszty i wreszcie będzie spokój. List polecony priorytetowy z Poznania do Konina, nadany w zeszły poniedziałek jeszcze tam nie doszedł. W międzyczasie paczka nadana w paczkomacie w Poznaniu w poniedziałek o 15:00 była dostarczona do paczkomatu w Ustrzykach Dolnych (Bieszczady) we wtorek o 11:00. Można?

  2. Wszystkie państwowe urzędy to przechowalnia głównie kobiet, które nie sprawdziiły się na wolnym rynku pracy. Urzędy Pocztowe, na których kręci się od 5 do 8 urzędniczek, trzech petentów czeka w kolejce, to relikt PRL, ale nadal standard w roku 2021. A dyrektorów i kierowników trudno zliczyć. Skubać Państwo, póki się daje.

  3. Jeśli notorycznie zamiast przesyłki dostajesz awizo to sam z siebie życzysz im szybkiego bankructwa. Twór tak upośledzony że przez całe dekady nie potrafi ogarnąć tego. że firmy pracują od 7 do 15 a ludzie są w domach po 15 nie powinien istnieć już dawno.

  4. Nawiązując do wypowiedzi klasyka biznesu Jarosława Kaczyńskiego – jeśli jakieś przedsiębiorstwo nie jest w stanie funkcjonować w obecnych realiach prowadzenia działalności to może powinno zastanowić się nad sensem dalszego egzystowania.

  5. „119 mln zł straty” ?? – mimo dorzucenia 1 sasina?? Aha, byłoby 190…

    3,75 zł za maila ?? Rozumiem, że mail „polecony” może kosztować 1 zł, ale nie tyle.

    • a szkoda, bo standard usług innych niż powszechne się podniósł. pocztex spokojnie może konkurować z firmami kurierskimi. no ale cóż.

  6. Dziś byłem na poczcie, kolejka 4-5 osób. Przede mną 2 panie wybierały w czekoladkach „miętowa czy cytrynowa”, 1-2 min. trwał wybór każdej z nich. Nosz…
    Rozumiem, że leżą sobie te czekoladki i przy okazji można dorzucić, ale bez grymaszenia. Nie, to pani na poczcie powinna wywiesić karteczkę: „Naszym priorytetem są usługi pocztowe, prosimy o wyrozumiałość.”

  7. „Pojawiają się także pomysły wyciągnięcia dodatkowych pieniędzy od Polaków. W tym celu rozwijana będzie usługa pod nazwą e-doręczenia. Ze wszelkimi urzędami i instytucjami publicznymi, zamiast tradycyjnego listu, można skontaktować się poprzez korespondencję cyfrową. A za wysłanie e-maila pobierana jest opłata – 3,75 zł od sztuki.”

    komuś tu naprawdę przygrzało.

  8. Jak już przestały się pojawiać u mnie nawet awiza (o przesyłce dowiadywałem się od nadawcy jak do niego wróciła po kilkunastu dniach oczekiwania na przesyłkę) to podziękowałem serdecznie i od tamtej pory nie kupiłem NICZEGO z przesyłką pocztą ani nie wysłałem NICZEGO pocztą.

  9. Pamiętam za cara poczta działała sprawniej niż w roku 2021. Dobra poczta to podstawa każdego państwa. Przypuszczam, że Deutsche Post i Rosyjska Poczta płacą dyrektorom Poczty Polskiej aby rozłożyli ją, tak jak te kraje płacą naszym politykom i działaczom aby rozłożyli Polskę od środka. I to tak od kilkuset lat…

  10. Poczta Polska będzie trwać dopóki niektórzy będą pobierać emerytury w gotówce. Czyli niedługo. Potem wszyscy listonosze się zwolnią, bo się im urwie druga pensja. A bez listonoszy…..

  11. Pare lat temu jak nie odebrałęś paczki to poszłeś na pocztę po 18 i miałęś, dziś nie, dopiero na drugi dzień, to gdzie jest jak jak jest a jednak jej nie ma…

  12. kolesiostwo, uklady, zatrudnianie po rodzinie i premie dla swoich, mialem okazje pracowac na poczcie, niestety bez ukladow, w rezultacie wyjechalem za granice

  13. „Ze wszelkimi urzędami i instytucjami publicznymi, zamiast tradycyjnego listu, można skontaktować się poprzez korespondencję cyfrową. A za wysłanie e-maila pobierana jest opłata – 3,75 zł od sztuki.” To oni działają na modemach z lat 90?

  14. Jest zle za nie duze rachunki placilem 3-50 zl. 2 lub 3 miesiace .wstecz juz 4 zl. , Ale 120 ml. Do tylu to nie wiele sasin. Odda 70 baniek i sie poprawi .

  15. Poczta Polska jako operator narodowy MUSI utrzymywać tysiące punktów, z których wiele jest nierentownych. Ustawa nie zna litości. Konkurencja nie musi. To nieuczciwe.

Comments are closed.