
Według medialnych doniesień grupa ponad 200 osób sprzeciwiających się obowiązkowi szczepień przeciw COVID-19 zebrała się w poniedziałek rano przed siedzibą Southwest Airlines w Dallas. Wśród protestujących znaleźli się zarówno obecni, jak i byli pracownicy firmy.
Na miejscu zebrało się kilkaset osób, które wierzą w „wolność medyczną”. Demonstranci mieli ze sobą transparenty z napisami, m.in.: „zakończyć obowiązek”, czy „wolność nie siła”. Wielu uczestników protestu niosło znaki i amerykańskie flagi.
Linie lotnicze wyznaczyły termin 8 grudnia, do którego wszyscy pracownicy muszą być w pełni zaszczepieni przeciwko COVID-19 w ramach federalnego obowiązku szczepień dla pracowników firm posiadających kontrakty z rządem USA.
Pracownicy firmy mogą się jednak ubiegać o zwolnienie od obowiązku z powodów medycznych lub religijnych.
Organizatorzy przekazali, że mają nadzieję wysłać wiadomość, że nie są za obowiązkiem szczepień i że „bardziej niż kiedykolwiek” chcą „wrócić do serca południowo-zachodniej gościnności, gdzie wszyscy pracownicy czują się mile widziani, zadbani i docenieni”.
Protest ma miejsce po zeszłotygodniowych masowych odwołaniach lotów, w wyniku których dziesiątki tysięcy pasażerów utknęło na lotniskach. W internetowym poście prezes firmy Mike Van de Ven wyraził ubolewanie z powodu tego, co się stało.
– Pozwólcie mi zacząć od naszych serdecznych przeprosin dla wszystkich, których podróż została zakłócona przez te wydarzenia – powiedział Van de Ven. – Jest nam naprawdę przykro.
Van de Ven podkreślił, że początkowo zła pogoda, która zatrzymała operacje przewoźnika na Florydzie na wiele godzin spowodowała odwołanie lotów.
– W rezultacie nasze samoloty i załogi nie były na swoich wcześniej zaplanowanych pozycjach, aby obsługiwać nasz harmonogram w sobotę – wskazał.
– Niestety, nieczynne samoloty i zasoby załogi stworzyły dodatkowe odwołania… które kaskadowo pojawiły się przez cały weekend oraz w poniedziałek i wtorek – wyjaśnił.
Pomimo doniesień w mediach społecznościowych, że pracownicy linii lotniczych organizują protesty przeciwko obowiązkowi szczepień, Van de Ven przekazał, że weekendowe wyzwania nie były wynikiem aktywności pracowników.
– Nasi pracownicy pracowali heroicznie pośród tych niekorzystnych warunków, a wielu z nich przyszło w dni wolne od pracy lub poleciało w dodatkowe podróże, aby pomóc linii lotniczej odzyskać siły – stwierdził. – Składam szczere podziękowania i wyrazy uznania za ich niestrudzoną pracę i poświęcenie – dodał.
Poza wprowadzeniem obowiązkowych szczepień dla pracowników, istnieje również nacisk na to, by wszyscy pasażerowie linii lotniczych byli zaszczepieni, ale linie lotnicze jak dotąd opierają się temu.
Źródło: nbcdfw.com/dfw.cbslocal.com